O krok od tragedii. Pijany kierowca wjechał na chodnik. Bocheńska policja podsumowała akcję "Znicz"
access_time 2019-11-04 16:06:00
W długi weekend związany z dniem Wszystkich Świętych, na drogach powiatu bocheńskiego było mniej wypadków niż przed rokiem. Wzrosła natomiast liczba zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu.

W powiecie bocheńskim w trakcie akcji „Znicz”, nad bezpieczeństwem podróżnych czuwało około 150 policjantów. Funkcjonariusze przede wszystkim zapewniali płynność i bezpieczeństwo ruchu w rejonach cmentarzy, na drogach dojazdowych do nich oraz na głównych ciągach komunikacyjnych powiatu. Szczególna uwaga zwracana była na bezpieczeństwo pieszych, których w tym okresie w rejonach cmentarzy jest znacznie więcej niż zwykle.

W dniach od 1 do 3 listopada, na drogach powiatu odnotowano 8 kolizji drogowych i zatrzymano 7 nietrzeźwych kierujących, z których jeden miał blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu i dodatkowo kierował pojazdem mimo wydanego przez sąd zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi. Dla porównania, w 2018 roku, w trakcie akcji „Znicz” wydarzył się 1 wypadek, 14 kolizji i zatrzymano dwóch nietrzeźwych kierujących.

- Mając na uwadze niedużą ilość zdarzeń drogowych i fakt, że nikt z uczestników nie doznał poważnych obrażeń ciała, miniony weekend można uznać za bezpieczny. Jednak bardzo niepokojący jest fakt, że, mimo wielu apeli ze strony Policji nadal tak wielu kierowców decyduje się kierować pojazdami znajdując się pod wpływem alkoholu, czy też mimo zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi wydanego przez sąd. -  mówi podkom. Łukasz Ostręga, oficer prasowy komendy policji w Bochni.

Pierwsze takie zdarzenie miało miejsce 1 listopada, w miejscowości Brzezowa, gdzie tuż po północy policjanci Komisariatu Policji w Nowym Wiśniczu zatrzymali do kontroli drogowej 48-letniego mężczyznę kierującego Oplem Vectra. Kontrola stanu trzeźwości wskazała u mężczyzny 2 promile alkoholu w organizmie, a po sprawdzeniu w systemie okazało się, że 48-latek posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.

W tym samym dniu, około godziny 13.30 policjanci czuwający nad bezpieczeństwem w rejonie cmentarza miejskiego w centrum Bochni, patrolując teren od strony ulicy Ofiar Katynia zauważyli jadącego wężykiem opla astrę na chrzanowskich numerach rejestracyjnych. Mundurowi widząc niebezpieczną jazdę, próbowali zatrzymać kierowcę, dając mu wyraźne sygnały błyskowe i dźwiękowe. Ten jednak nie reagował na polecenia policjantów i kontynuował jazdę wzdłuż ulicy Ofiar Katynia. Po przejechaniu około 200 metrów nagle wykonał niebezpieczny manewr skrętu w prawo, wjeżdżając na chodnik, którym poruszali się piesi. Dzięki przytomnej reakcji osób idących chodnikiem, nikt nie ucierpiał. Kierujący oplem został ujęty i doprowadzony do radiowozu. Mężczyzna bełkotliwie mówił, chwiał się na nogach i był agresywny. Z uwagi na odmowę poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, mężczyźnie została pobrana krew do badań. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie okazało się, że to 54-letni mieszkaniec powiatu wielickiego. Okazało się również, że 54-latek kierował pojazdem mimo orzeczonego przez sąd zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi.  

W obu przypadkach kierowców czeka surowa kara za jazdę na podwójnym gazie, jak również za niestosowanie się do orzeczenia sądu o zakazie kierowania pojazdami mechanicznymi. Ponadto mężczyznom grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze...