Plany są, nie ma pieniędzy. Przegląd prasy
access_time 2019-11-06 09:23:00
Skąd miasto weźmie miliardy na inwestycje? Nie będzie zapowiadanej zmiany waloryzacji rent i emerytur? Komu przeszkadza Agnieszka Kawa? Grabić liście, czy nie grabić? Zapraszamy na cotygodniowy przegląd prasy.

W dzisiejszym wydaniu "Gazety Krakowskiej" możemy przeczytać m.in o tym skąd miasto weźmie pieniądze na realizację planów inwestycyjnych:

  • Tarnów chce się rozbudowywać, ale skąd weźmie na to miliardy?

Aż 53 propozycje nowych rozwiązań komunikacyjnych i ważnych inwestycji z punktu widzenia miasta oraz regionu wpisano do programu "Tarnów 2030". Pomysłodawcy liczą na to, że spora ich część zostanie ujęta w strategii rozwoju województwa i w ten sposób uzyska unijne dofinansowanie. Bez tego realizacja tych planów pozostanie w sferze marzeń. W planach jest m.in. budowa nowego zjazdu z autostrady w rejonie ul. Niedomickiej i drogi, która połączyłaby istniejący zjazd z A4 w wWierzchosławicach z węzłem "Krakowska" na południowej obwodnicy miasta, przebudowa ulic Wyszyńskiego, Czystej, Lwowskiej (na całej długości) i Tuchowskiej.

  • Autobus za dwa miliony podwiezie dzieci z biednej gminy do szkoły

Gmina Gręboszów będzie dowozić dzieci do szkół elektrycznym autobusem. Pojazd wart jest nieco ponad 2 mln zł, co jest równowartością jdnej szóstej rocznego budżetu jednej z najbiedniejszych gmin w kraju. Na szczęście wydatek w większości pokryje dotacja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 

 

Z kolei tematem okładkowym "Temi" jest waloryzacja rent i emerytur:

  • Rząd obiecuje, emeryci muszą dorabiać…

Wbrew przedwyborczym deklaracjom rządu, nie dojdzie do zapowiadanej zmiany w waloryzacji rent i emerytur z procentowej na procentowo-kwotową. PiS obiecywało, że minimalna coroczna procentowa waloryzacja emerytur i rent nie będzie niższa niż 70 złotych. Po wyborach emeryci usłyszeli jednak, że ta podwyżka jest zbyt kosztowna dla budżetu i trzeba ją odłożyć w czasie. W 2020 roku waloryzacja zaplanowana jest według aktualnie obowiązujących zasad.

  • Komu przeszkadza dyrektor Centrum Sztuki Mościce?

– Dlaczego marszałek tak nagle i niespodziewanie wyraża votum nieufności wobec obecnej dyrektor oraz de facto samej instytucji? – pytają autorzy petycji adresowanej do marszałka województwa małopolskiego, Witolda Kozłowskiego. Planowane odwołanie ze stanowiska dyrektor Centrum Sztuki Mościce, Agnieszki Kawy, budzi duże kontrowersje, pytania o personalne uwarunkowania tej decyzji, a przede wszystkim o przyszłość prężnie działającej w ostatnich latach placówki.

  • Gdzie grabić, gdzie nie?

Już rozpoczął się jesienny rytuał: grabienie suchych liści, które opadają z drzew. Przez długi czas mało kto miał wątpliwości, że grabienie to normalny, a nawet pożądany zabieg. Dziś jednak nie jest już to takie pewne. Coraz częściej odzywają się miłośnicy drobnej fauny. Ich zdaniem, grabienie liści w każdym miejscu szkodzi małym zwierzątkom i licznym mikroorganizmom. Zdaniem ekspertów ściółka z liści to miejsce zimowania wielu organizmów: drobnych ssaków, płazów, owadów, pająków. W liściach kryją się też sympatyczne jeże, z nich budują gniazda, tu poszukują swojego żerowiska. W Tarnowie służby miejskie usuwają dywany z listowia z wielu miejsc, ale są i takie, w których z pewnych powodów się tego nie robi. - W parkach bywa rozmaicie - mówi Stefan Piotrowski, zastępca dyrektora  Wydziału Infrastruktury Miejskiej Urzędu Miasta Tarnowa - W niektórych miejscach grabienie wykonujemy częściowo, jesienią, w innych odbywa się to dopiero wiosną, w ramach porządków po zimie. Gdzie indziej zupełnie rezygnujemy z grabienia , choćby po to, aby dolne fragmenty roślinności miały na zimę osłonę przed chłodem. W parku na Piaskówce w ogóle nie usuwamy suchych liści. 

Komentarze...