Spektakularny pościg za kierowcą toyoty. Odurzony narkotykami 42-latek przez godzinę uciekał przed policyjnymi radiowozami
access_time 2021-05-12 22:31:00
Przez kilkadziesiąt kilometrów - z Ilkowic do Zgłobic - uciekał przed policjantami 43-letni kierowca toyoty. Pod koniec rozbił się na ogrodzeniu jednej z posesji. Mężczyzna był pod wpływem narkotyków. Grozi mu długa odsiadka.

Wszystko zaczęło się we wtorek tuż przed godziną 20 w Ilkowicach (gmina Żabno), w momencie, w którym kierujący srebrną, osobową toyotą, wyprzedził na podwójnej linii ciągłej dwa oznakowane radiowozy. Policjanci przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych dali mężczyźnie wyraźne znaki do zatrzymania. Ten jednak zignorował je, kontynuując brawurową jazdę w kierunku Tarnowa. - Przez cały czas stwarzał zagrożenie w ruchu dla innych kierowców, wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej, omijał wysepki z lewej strony. Dojechał do Tarnowa, a następnie głównymi ulicami miasta w dalszym ciągu kontynuował ucieczkę - mówi asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik rasowy tarnowskiej policji.

W międzyczasie do pościgu dołączyły kolejne patrole policji. W Zgłobicach, uciekinier próbował zgubić ścigających go funkcjonariuszy, skręcając w wąskie uliczki. - Gdy po raz kolejny przejeżdżał jedną z ulic w Zgłobicach, jej mieszkaniec postanowił wyjechać samochodem i zablokować uciekającego. Gdy ponownie srebrna toyota pokazała się na horyzoncie, mężczyzna wyjechał swoim bmw na drogę, częściowo ją blokując. Zablokowana droga nie powstrzymała jednak uciekającego kierowcę, który uderzył w stojące bmw i dalej uciekał. Gdy dojechał do ulicy Miłej, gwałtownie skręcił, zjechał w pole orne i uderzył w betonowe ogrodzenie jednej z posesji. Wysiadł z samochodu i próbował kontynuować ucieczkę pieszo. Został jednak bardzo szybko zatrzymany przez mundurowych policjantów i przy zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego, czyli chwytów obezwładniających oraz kajdanek, doprowadzony do radiowozu - relacjonuje rzecznik.

Piratem drogowym okazał się 43-letni tarnowianin. Mężczyzna był trzeźwy, jednak po tym jak trafił do policyjnego aresztu, zaczął uskarżać się na złe samopoczucie. W związku z tym został przewieziony do tarnowskiego szpitala, gdzie poddano go kompleksowym badaniom, m.in. na obecność narkotyków. Badanie to wykryło w organizmie 43-latka substancje narkotykowe o stężeniu znacznie przekraczającym poziom graniczny. Zatrzymany trafił na obserwację. Dziś rano opuścił szpital i został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.

Tarnowianin odpowie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i jazdę pod wpływem środków odurzających. Oba te przestępstwa zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto musi się liczyć z zarzutami dotyczącymi popełnienia szeregu wykroczeń w ruchu drogowym.

Fot. KMP w Tarnowie

Komentarze...