Basen w Mościcach z poślizgiem, czyli co w prasie piszczy
access_time 2015-04-08 09:00:39
Przeprowadzka urzędu miejskiego na pocztę? Pijany kierowca tira wiózł palety piwa. "Limuzyny" do służbowego użytku. Sprzątanie i łatanie. Proces R. Ścigały: na styku urzędników i biznesmenów - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika TEMI oraz Gazety Krakowskiej.
W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:
  • Basen w Mościcach z poślizgiem. Miasto nalicza kary wykonawcy Mieszkańcy Tarnowa po dwóch latach przestoju, od kwietnia mieli wreszcie pluskać się w basenie Domu Sportu w Mościcach. Termin zakończenia remontu obiektu upłynął, a tymczasem pustą nieckę wciąż okupują robotnicy. Wykonawcy, czyli firmie Fewaterm z Chojnika, miasto nalicza karne odsetki - 7 tys. zł za każdy dzień zwłoki. To najwyraźniej nie dopinguje jej do działania. W świąteczny piątek i sobotę brygady skróciły sobie czas pracy po pięć godzin na każdej z dniówek. - Ludzie mają prawo do przeżywania świąt - ucina Waldemar Czuba, prezes firmy Fewaterm. Zwrócił się już oficjalnym pismem o umorzenie kar. W ubiegłym roku firma też notowała tygodnie, kiedy w obiekcie prace stały w miejscu. Czuba tłumaczy to "chwilowymi problemami z płynnością finansową", które podobno są już za nimi. Nowy termin oddania obiektu do użytku to maj... tego roku.
  • Przeprowadzka urzędu miejskiego na pocztę? Już od maja szykują się wielkie zmiany w tarnowskim magistracie. Wiele wydziałów zmieni swoją lokalizację. Miasto złożyło nawet ofertę Poczcie Polskiej na zajęcie piętra jej budynku. Niepełnosprawni i schorowani mieszkańcy Tarnowa na samą myśl o wizycie w biurowcu przy ul. Okrężnej dostają dreszczy. W budynku bariery piętrzą się na każdym kroku, a działający tam Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności znajduje się na piętrze. Jeśli ktoś ze względu na stan zdrowia nie potrafi wejść tu stromymi schodami, może skorzystać z... towarowej windy.
  • Pijany kierowca tira wiózł palety piwa. Miał 1,6 promila Wczoraj po godzinie 5 rano na 457 kilometrze autostrady A4 tir wypełniony po brzegi paletami z piwem wypadł z drogi, przebił barierki i zawisł na skarpie. Okazało się, że 54-letni kierowca ciężarówki był pijany. utrudnieni w ruchu trwały przez wiele godzin. Korki w kierunku Krakowa sięgały nawet ośmiu kilometrów. W dzisiejszym numerze Tygodnika TEMI można przeczytać m.in. o tym:
  • „Limuzyny” do służbowego użytku Tarnowskie powiatowe i miejskie władze samorządowe mają do dyspozycji kilkanaście służbowych aut, ale nie są to nowe i luksusowe modele. Przeważają kilkuletnie skody, fiaty i fordy, najmłodsze auto ma cztery lata, najstarsze – jedenaście. Utrzymanie wszystkich samochodów kosztuje średnio około 80 tysięcy złotych rocznie. Urzędnicy zapewniają, że jeżdżą nimi tylko w celach służbowych.
  • Sprzątanie i łatanie Ruszyło sprzątanie tarnowskich jezdni i chodników po zimie oraz łatanie dziur w nawierzchni. Ekipy miejskie specjalnymi maszynami usuwają grube warstwy piasku nagromadzone przy krawężnikach. Ubiegłotygodniowe silne wiatry spowodowały jednak, że w kilku miejscach w mieście prace porządkowe trzeba było powtórzyć.
  • Proces R. Ścigały: na styku urzędników i biznesmenów W kolejnym dniu procesu Ryszarda Ścigały, byłego prezydenta Tarnowa, oraz byłych miejskich urzędników zeznawali Jacek Kułaga, dawny dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich UMT, i Wiesław F., przedsiębiorca budowlany. Obydwaj nie przyznają się do winy. Z zeznań złożonych przez Jacka Kułagę oraz przez inne osoby, które zostały przesłuchane w śledztwie, wynika, że CUO przez długi czas nie mogło prawidłowo funkcjonować ze względu na fatalne relacje między zwierzchnikiem i jego niektórymi podwładnymi. Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach TEMI oraz Gazety Krakowskiej.
  • Komentarze...