Policjant na urlopie złapał pijanego kierowcę
access_time 2015-07-28 09:13:23
Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał kierowca hondy, który jechał ul. Pasterską w Tarnowie. Miał pecha, bo na jego drodze stanął policjant, który będąc na urlopie, podjął interwencję, zatrzymał kierowcę i jego jeszcze bardziej pijanego brata.
Była sobota, przed 12.00. Na ul. Pasterskiej w Mościcach przy drodze stał funkcjonariusz pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, który właśnie rozpoczął urlop wypoczynkowy. Nagle z Czarnej Drogi wyjechała sportowa honda i z impetem zatoczyła łuk tuż przy stojącym na chodniku policjancie. Chwilę później poruszający się „wężykiem” samochód o mały włos nie skosił ulicznego słupa. Obserwujący dziwne zachowanie kierowcy policjant bez chwili namysłu wsiadł do swojego samochodu i ruszył w pościg. Kilkaset metrów dalej dogonił i zatrzymał samochód. W jego wnętrzu siedzieli dwaj mężczyźni, jak się okazało bracia. Obydwoje byli kompletnie pijani. 33-latek za kierowcą miał w organizmie 3,1 promila, jego młodszy o rok brat 3,8 promila. Ponadto, jak ustalił policjant, ze względu na orzeczony przez sąd w kwietniu tego roku zakaz prowadzenia pojazdów, 33-latek wcale nie powinien był usiąść za kółkiem. O ile kierowca zachowywał się spokojnie, o tyle pasażer najwyraźniej nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy. Podczas interwencji znieważył policjanta wulgaryzmami i próbował go uderzyć. Został jednak zatrzymany, podobnie jak drugi z mężczyzn. Obaj tarnowianie trafili do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszeli zarzuty. 33-latkowi, za jazdę w stanie nietrzeźwości i prowadzenie pojazdu wbrew orzeczonemu sądownie zakazowi, grozi do trzech lat pozbawienia wolności, 32-latkowi – za znieważenie policjanta – do roku więzienia.
Komentarze...