Dwa miliony na doradców prezydenta Tarnowa
access_time 2015-01-09 10:52:27
"Gazeta Krakowska" obliczyła ile tarnowskiego podatnika będą kosztować utworzone w magistracie stanowiska pełnomocników prezydenta. Z obliczeń wynika, że powołane na te stanowiska cztery osoby będą zarabiać po ok. 9 tys. zł brutto. W skali całej kadencji ich pensje pochłonąć mają blisko dwa miliony złotych.
Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela ma trzech zastępców i czterech pełnomocników. Zastępcami są: Dorota Krakowska, Henryk Słomka-Narożański i Piotr Augustyński. Wspierać ich mają wspomniani pełnomocnicy: Krystyna Latała, Wiesław Rajski, Bogumiła Porębska i Jadwiga Stankiewicz. Pełnomocnicy zarabiać mają po ok. 9 tys. zł brutto. To nie podoba się opozycji z PiS, która mówi o "mnożeniu" stanowisk i niepotrzebnym wydawaniu pieniędzy. Roman Ciepiela odpiera na łamach "Krakowskiej" zarzuty tłumacząc, że pracy jest tak dużo, że bez pełnomocników urząd nie da rady funkcjonować. - Dziwi fakt, że jeśli przez ostatni rok dwie osoby potrafiły nadzorować funkcjonowanie miasta, to teraz musi być ich aż osiem - mówi gazecie radny Jakub Kwaśny z SLD. Co ciekawe, partyjni koledzy radnych PiS - tyle, że w powiecie, sami stworzyli dodatkowe stanowisko dla jednego z członków PiS (tzw. etatowego członka zarządu) z pensją na podobnym poziomie. Co sądzicie na ten temat? Zachęcamy do głosowania w naszej sondzie! Znajdziecie ją w lewej kolumnie strony głównej portalu.
Komentarze...