Roman Ciepiela prezydentem Tarnowa (FOTO, WYWIAD)
access_time 2014-12-01 13:15:39
Według nieoficjalnych ciągle danych z wszystkich komisji podanych przez tarnowską delegaturę Krajowego Biura Wyborczego na Romana Ciepielę zagłosowało 50,87 proc. głosujących (15770), a na Kazimierza Koprowskiego 48,89 proc. (15090).
II tura wyborów w Tarnowie była niezwykle emocjonująca, a wynik ważył się do samego końca. Ostatecznie Roman Ciepiela wygrał różnicą 680 głosów. Na razie jest on jednak "tylko" prezydentem elektem. Oficjalnie stanowisko obejmie za złożeniu ślubowania, do czego dojdzie najprawdopodobniej podczas drugiej sesji rady miasta. Mandat radnego sejmiku wojewódzkiego, jaki zdobył Roman Ciepiela wygasł automatycznie. Miejsce zwolnione przez byłego wicemarszałka województwa zajął Marcin Kuta. Dyrektor szpitala Szczeklika w Tarnowie miał trzeci wynik na liście PO do sejmiku. Zwycięstwo kandydata Platformy Obywatelskiej w Tarnowie oznacza, że nowy prezydent będzie musiał rządzić bez poparcia większości rady miasta, w której wspomnianą większość ma PiS. Trudno jednak wykluczyć transfery z- i do klubu PiS. Pierwsza sesja rady nowej kadencji odbędzie się jeszcze dzisiaj. Gratuluję zwycięstwa w wyborach. Został Pan nowym prezydentem Tarnowa. Końcówka była bardzo nerwowa? Dziękuję za gratulacje. Emocje były bardzo duże, wyniki, jakie spływały z poszczególnych komisji pokazywały, że żaden z nas nie mógł być pewny wygranej. Teraz oczywiście czuję wielką radość i... zabieram się do pracy. Co - Pana zdaniem - zdecydowało o Pana wygranej? Ciężka praca, merytoryczna kampania, rozsądek, skupienie się na przedstawianiu swoich zamierzeń, dobry pomysł na Tarnów. Czeka Pana trudna współpraca z radą miasta, w której większość ma PiS. Czy wyobraża Pan sobie współpracę z Kazimierzem Koprowskim? Najprawdopodobniej będzie on nowym przewodniczącym rady miasta... Oczywiście. Pan Kazimierz był jedną z pierwszych osób, do których zadzwoniłem. Wymieniliśmy uprzejmości, złożyłem mu także propozycję współpracy dla dobra Tarnowa. Kiedy poznamy nazwiska Pana najbliższych współpracowników? Za około dwa tygodnie. Nie ma z tym pośpiechu, miasto jest zarządzane cały czas, nic złego się nie dzieje.\ Kiedy pojawi się Pan w pracy w swoim nowym gabinecie na ulicy Mickiewicza? Po złożeniu ślubowania, czyli za około dwa tygodnie. Myślę, że to może nastąpić podczas kolejnej sesji rady miasta. Podczas dzisiejszej zamierzam się pojawić, ale jako prezydent-elekt. A co z wywalczonym przez Pana mandatem do sejmiku? Wygasa automatycznie (miejsce Ciepieli zajmie Marcin Kuta - red.). Jakie będą Pana pierwsze decyzje na stanowisku? Te, o których mówiłem w kampanii wyborczej. Biorę się do pracy, bo zadeklarowanych zadań do wykonania jest bardzo dużo. FOTO: Michał Gąciarz
Komentarze...