Henryk Słomka-Narożański namawia do głosowania
access_time 2014-11-28 08:46:12
Idźmy w niedzielę oddać głos - apeluje zastępca prezydenta Tarnowa, Henryk Słomka-Narożański. Aby zachęcić tarnowian, którzy nie zrobili tego w pierwszej turze (było ich niemal 60 proc. uprawnionych, czyli ok. 50 tys!) wystosował do niezdecydowanych specjalny list.
- To ogromnie ważne. Wybory samorządowe są zawsze bardzo wyjątkowe, decydujemy o losach naszych małych Ojczyzn, niemal podwórek. To my - mieszkańcy decydujemy kto sprawował będzie najważniejsze urzędy w regionie i w mieście! Niejako "obsadzamy" te urzędy konkretnymi ludźmi. To oni zarządzać będą szkołami, do których uczęszczają nasze dzieci, instytucjami opieki społecznej czy ochrony zdrowia. Czy bardziej trzeba przekonywać jakie to ważne? Ważne jest też to, że powinno nam zależeć na dalszej, dobrej współpracy z rządem, ale przede wszystkim z samorządem województwa, który dysponował będzie ogromnymi pieniędzmi z Unii Europejskiej. Dzięki tym środkom mamy szansę na dalszy rozwój Tarnowa. To co zrobiono do tej pory, widać gołym okiem. Niestety coraz częściej zwykli ludzie, z którymi jako p.o. prezydenta miasta mam kontakt mówią mi o swojej niechęci do polityki i polityków. To efekt zbyt agresywnej i przez to niezrozumiałej debaty publicznej w naszym kraju. Wszyscy chcielibyśmy, aby politycy zamiast się kłócić siadali do wspólnego stołu i rozmawiali o tym jak rozwiązywać problemy. Wybierając konkretnych ludzi możemy oczekiwać, że to się zmieni, a potem rozliczać. Od ludzi przecież wszystko zależy. Rozumiem to zniechęcenie i zniecierpliwienie. Uważam jednak, że wstrzymanie się od głosu w wyborach szkodzi nam samym, szkodzi Polsce i polskiej demokracji. No i psuje młode pokolenie. To właśnie młodym, fajnym ludziom trzeba dać przykład. Pokazać dlaczego warto głosować. Jestem przekonany o mądrości mieszkańców Tarnowa i wręcz apeluję - pójdźcie do urn i dokonajcie wyboru. Każdy głos będzie głosem oddanym na miasto, region, na Polskę - przekonuje zastępca prezydenta Tarnowa, Henryk Słomka-Narożański.
Komentarze...