Tarnowski misjonarz dalej w niewoli, czyli co w prasie piszczy
access_time 2014-11-12 11:19:43
Kolejny "remont remontu" ul. Krakowskiej. Za fuszerkę zapłacą tarnowianie. Oszuści pukali do drzwi tarnowian. Tarnowski misjonarz dalej w niewoli. Przybyło autobusowych przystanków. Jak z salmonelli zrobić... parówki - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika TEMI oraz Gazety Krakowskiej.
W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:
  • Kolejny "remont remontu" ul. Krakowskiej. Za fuszerkę zapłacą tarnowianie Dziś rusza kolejny "remont remontu" feralnej ulicy Krakowskiej w centrum Tarnowa. Mimo że droga jest wciąż objęta gwarancją, za naprawę sypiącej się jezdni zapłacą mieszkańcy miasta. Krakowska firma, która remontowała ulicę, robić tego nie ma zamiaru. - Wezwaliśmy firmę MK Bud do wykonania naprawy. Nie zareagowała - mówi Krzysztof Madej, dyrektor Wydziału Realizacji Inwestycji w tarnowskim magistracie. Jaka jest recepta na poprawę stanu reprezentacyjnej ulicy?
  • Oszuści pukali do drzwi tarnowian Oszuści chcieli wyłudzić pieniądze od tarnowian. Przekonywali, że kwestują na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, choć ta rusza w styczniu. O naciągaczach zawiadomili policję. Na razie nie udało się ich zatrzymać, nie wiadomo też ile osób przekazało im pieniądze. Mężczyźni dla uwiarygodnienia swojej zbiórki mieli wpisywać dane darczyńców na listę.
  • To bochnianin skoczył w stolicy z Pałacu Kultury Policja poszukuje ich od dwóch miesięcy, choć oni wcale się nie ukrywają. Jak się okazuje, jeden ze śmiałków, którzy na spadochronach skoczyli z 30. piętra Pałacu Kultury, to 31-letni bochnianin Bartek Plewa. Przyznaje, że brał udział w tej pokazowej akcji i nie widzi w niej nic złego. Co więcej, zdradza, że w ostatnim czasie wraz z kolegami wykonali jeszcze kilka podobnych skoków, jednak już poza granicami kraju. Grozi im nie tylko kara grzywny, ale nawet rok więzienia. W dzisiejszym numerze Tygodnika TEMI można przeczytać m.in. o tym:
  • Tarnowski misjonarz dalej w niewoli Nieprawdziwe okazały się niedzielnie doniesienia o uwolnieniu ks. Mateusza Dziedzica, kapłana diecezji tarnowskiej, pracującego od kilku lat w Republice Środkowoafrykańskiej. W połowie października ks. Dziedzic został uprowadzony przez rebeliantów i pozostaje ich zakładnikiem. Ci zaś chcą go wymienić na przetrzymywanego w kameruńskim więzieniu swojego przywódcę.
  • Już nie mogłem być księdzem...; Matka go wyklęła, odwrócili się od niego wszyscy znajomi, na ulicy pokazywano go palcami. Nowe życie rozpoczął, mając parę książek i wielką nadzieję na odzyskanie siebie, swojej miłości i straconego czasu. Pogodził się z Bogiem, od zawsze był jego natchnieniem i wie, że będzie tak dalej. Wszystko, co robi, jemu poleca i mówi, że dlatego szczęście go nie opuszcza. Syna wychowuje religijnie, bez zakłamania i hipokryzji.
  • Jak z salmonelli zrobić... parówki Wykrycie pałeczek salmonelli na kurzej fermie w Łęgu Tarnowskim zakończyło się ubojem ponad siedmiu tysięcy kur, utylizacją około 42 tysięcy jaj oraz dezynfekcją pomieszczeń. Kury i koguty nie trafiły jednak do utylizacji, a do przetwórni. Mogą pojawić się na naszych stołach w formie wędlin… Mięso ze stada zarażonego salmonellą zawsze trafia do rzeźni posiadającej zgodę nie tylko na ubój, ale także obróbkę termiczną. – Wszystko, co zostało poddane obróbce termicznej, jest wolne od salmonelli – podkreślają w Powiatowej Stacji Sanitarno‑Epidemiologicznej w Tarnowie.
  • Gdzie się schować w razie "W"? Zagrożenia konfliktem wojennym z udziałem Polski nie można dziś wykluczyć i bagatelizować, sytuacja za naszą wschodnią granicą każe rozważać najgorsze scenariusze. W tym kontekście powtarzają się pytania o nasz potencjał militarny, zdolności obronne i możliwości ochrony ludności przed skutkami działań wojennych. W Tarnowie cywile musieliby, niestety, radzić sobie sami. O obecności schronów w niektórych budynkach w Tarnowie świadczą m.in. znajdujące się na podwórkach kopuły wentylacyjne.
  • Przybyło autobusowych przystanków W Tarnowie powstało kilka kolejnych przystanków autobusowych, w ten sposób ich łączna liczba wzrosła do 346. Korzystanie z przystanków kosztuje, za każde zatrzymanie autobusu lub busa przewoźnik płaci 15 groszy. Jednak nie względy finansowe przesądziły o poszerzeniu przystankowej listy. Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach TEMI oraz Gazety Krakowskiej.
  • Komentarze...