Śledztwo w sprawie prezydenta na finiszu
access_time 2014-06-18 10:35:46
Wszystko wskazuje na to, że do końca czerwca krakowska prokuratura zakończy śledztwo w sprawie domniemanej korupcji prezydenta Tarnowa. Jeśli termin zostanie dotrzymany, śledczy powinni skierować do sądu akt oskarżenia. Jeśli tak się stanie, rozpocznie się sądowa batalia, której finiszem będzie uniewinnienie, bądź skazanie Ryszarda Ścigały.
Śledztwo - zgodnie z planem - powinno zakończyć się 29 czerwca. O tym, że tak się stanie świadczy klika faktów, które przytacza dzisiejsza "Gazeta Krakowska". Po pierwsze: prokuratura okręgowa nie złożyła wniosku o przedłużenie postępowania, po drugie: nie postawiono nikomu nowych zarzutów, po trzecie: obrońcy prezydenta mogą w końcu zapoznać się ze zgromadzonymi przez śledczych dowodami - co właśnie ma miejsce. Teoretycznie, po sporządzeniu aktu oskarżenia, środki zapobiegawcze, jakimi objęty jest Ryszard Ścigała, powinny zostać zniesione. Prokurator tłumaczył je bowiem "możliwością mataczenia", a gdy śledztwo zostanie zakończone o matactwie nie może być mowy. W praktyce kaucja nadal pozostanie w mocy, podobnie jak zakaz sprawowania funkcji. Trudno także oczekiwać, że sądowe postępowanie zakończy się przed listopadem, kiedy mają się odbyć wybory samorządowe. Jak udało nam się dowiedzieć, Ryszard Ścigała ma zdradzić swoją polityczną przyszłość po zamknięciu śledztwa. Do momentu ewentualnego skazania nie będzie przeszkód prawnych, by wystartował w wyborach. Coraz głośniej mówi się jednak, że kandydatką "Tarnowian" do najważniejszego fotela w mieście może być Dorota Skrzyniarz. Ryszard Ścigała został zatrzymany 27 września 2013 r. W areszcie spędził pół roku, wyszedł za poręczeniem majątkowym w wysokości 450 tys. zł. Podejrzewany jest o przyjęcie 70 tys. zł łapówki od firmy Strabag (za przychylność podczas przetargów) i przekroczenie uprawnień. Prezydent nie przyznaje się do winy. Jego obrońcami są prof. prawa UJ Piotr Kardas oraz tarnowski adwokat, mec. Bogusław Filar. W śledztwie - poza prezydentem - podejrzanych jest jeszcze sześć osób: były szef Centrum Usług Ogólnomiejskich Jacek Kułaga, były szef Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich Zdzisław Musiał (zgodzili się na podawanie pełnych nazwisk - obaj usłyszeli zarzut przekroczenia uprawnień), były prezes Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej Unia Tarnów Bogdan G., jego ówczesny zastępca Paweł P. (mieli pomagać w przekazywaniu łapówki) oraz biznesmen Wiesław Frys, który miał obiecać łapówkę.
Komentarze...