Kolejny urzędnik zatrzymany w sprawie afery łącznikowej
access_time 2014-06-05 09:45:39
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali na wniosek krakowskiej prokuratury Andrzeja M., byłego pracownika Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich. Po przesłuchaniu i przedstawieniu zarzutów mężczyzna został zwolniony.
Śledczy podejrzewają Andrzeja M. o "przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej". Mężczyzna wyszedł jednak na wolność, bo prokuratura zastosowała wobec niego tzw. "wolnościowe środki zapobiegawcze". Andrzej M. musiał wpłacić 10 tys. zł poręczenia majątkowego, objęto go policyjnym dozorem, ma też zakaz opuszczania kraju. Zatrzymanie kolejnego urzędnika tarnowskiego magistratu (obecnie, po zlikwidowaniu TZDM, Andrzej M. pracuje w referacie inżynierii ruchu drogowego) ma związek z aferą łącznikową, a nie śledztwem w sprawie domniemanej korupcji prezydenta Afera łącznikowa dotyczy podejrzenia zmowy cenowej podczas przetargu na budowę łącznika z autostradą. W jej efekcie miasto miało stracić nawet 25 mln zł. Dodatkowo Tarnowowi grozi cały czas zwrot części pieniędzy z dotacji na budowę łącznika. Radni do tej pory nie zdecydowali, czy miasto powinno zwrócić pieniądze. Namawiają do tego marszałkowie Małopolski oraz radni PO. Zdecydowanie przeciwna jest opozycja. Magistrat był skłonny oddać 19 mln zł dotacji, ale bez odsetek, które w tym momencie wynoszą już ok. 9 mln zł. Rada już kilka razy przymierzała się do podjęcia decyzji w sprawie oddawania pieniędzy, ale jak dotąd bez rezultatu. Liczba podejrzanych w sprawie wzrosła już do ponad dziesięciu. W grupie tej są m.in.urzędnicy magistratu a także szefowie małopolskich oddziałów dużych firm budowlanych, m.in. Mota Engil, STRABAG, Wacław M. POLDIM i SKO-BUD. Zobacz także: Dyrektorzy na wolności
Komentarze...