Remisy i czerwone kartki w emocjonującej kolejce
access_time 2016-02-09 14:03:00
Rywalizacja o mistrzostwo Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport w sezonie 2015/2016 jeszcze nie jest wyjaśniona, choć przesłanki są jasne. Panorama GSM niespodziewanie straciła punkty, co daje znak innym zespołom, że przez te ostatnie sześć kolejek karta może się odwrócić i powstałe straty mogą być zniwelowane. Najgroźniejszymi kontrkandydatami do ostatecznego triumfu w dalszym ciągu pozostają zespoły Lumaro Elbud i Topicar Auto Części.

Te jednak w 16 kolejce musiały między sobą wyjaśnić kto będzie gonił lidera. Broniące tytułu Lumaro po ewentualnej wygranej mogliby zbliżyć się na "wyciągnięcie ręki" mając w zanadrzu bezpośredni mecz. To jednak Topicar lepiej radził sobie w tym dniu na parkiecie, a walczący o szóstą z rzędu koronę króla strzelców Damian Świątek znów pokazał klasę. Hattrickiem przypieczętował wygraną swojego zespołu, a na wynik ustalił Daniel Bielak. Wcześniej "lumarowcy" złapali kontakt za sprawą Adriana Ślęzaka, lecz nie udało im się zrobić nic więcej. Tym samym coraz bardziej swoją obecność w czołówce zaznacza Westovia Okna Pawłowski, choć LechTorpeda wcale nie dawała za wygraną. Bartosz Karpowicz i Bartłomiej Kieroński spowodowali, że na tablicy wyników widniał wynik 2-2, ale nie udało się im długo utrzymać korzystnego rezultatu. Przemysław Bury, Artur Koza, Tomasz Sanok i trzykrotnie Dawid Szczerba wypracowali przewagę, którą jeszcze zmniejszył Piotr Bobak skutecznie egzekwując rzut karny. Po tych dwóch spotkaniach kibice nie obejrzeli już zwycięzców, lecz trzy kolejne remisy. W każdym z nich nie brakowało emocji, a najlepiej świadczyć o tym mogą napomnienia i kary użyte przez sędziów. Spaw-Mar prowadził już 3-1 po dwóch golach Jakuba Tadel i jednym Łukasza Wilka, ale Gryf Borzęcin nie dał za wygraną i postanowił zrobić roszadę. Nominalny bramkarz, Mariusz Mucek został przesunięty do ofensywy i to on został bohaterem Gryfu. Zanim to się stało, to "podwójnym" uderzeniem popisał się Dawid Curyło, a później wspomniany golkiper doprowadził do remisu. Mógł on jednak zostać antybohaterem, bo w samej końcówce otrzymał czerwoną kartkę, ale "spawacze" nie wykorzystali gry w przewadze. Czerwono też było w kolejnym spotkaniu, a najgoręcej było w drugiej części gry. W pierwszej jedynego gola dla Vitasport Rock N` Roll zdobył Rafał Bryl egzekwując skutecznie i dość szczęśliwie rzut wolny. Walka o kolejne bramki trwała niemal w dosłownym tego słowa znaczeniu, w wyniku czego zawodnik AFT MPEC opuścił boisko. Rock N` Roll nie wykorzystał dwuminutowej przewagi, a po chwili to oni musieli grać jednego zawodnika mniej. "Akademicy" zdecydowanie lepiej wykorzystali ten czas, a bramkę w ostatniej minucie zdobył bramkarz Rafał Piszczek, który włączył się do rozegrania piłki. Takich nerwów nie było już, gdzie Panorama GSM miała po raz kolejny zainkasować komplet punktów. W pierwszej rundzie jednak Westa Tar-Sped dała się mocno we znaki, a decydująca bramka padła w ostatniej sekundzie. Tym razem "panoramiczni" chcieli szybko sprawę załatwić, lecz nie mogli znaleźć skutecznego ataku. Po zamianie stron nastąpił w końcu planowany cios, a zadał go Artur Barszcz. Szczęście tym razem uśmiechnęło się jednak do Westy i to oni zdołali trafić pod koniec meczu. Autorem pięknego gola był Tomasz Szalecki, dzięki czemu rywalizacja o Ekstraklasę przybiera dodatkowych barw.

FOTO: Tomasz Lalewicz

Komentarze...