Futsal: obrońca tytułu zaczyna od porażki
access_time 2018-11-06 07:48:00
Druga kolejka Ekstraklasy Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport rozpoczęła się dość spokojnie, a wszyscy czekali na punkt kulminacyjny. Tym meczem, na który wszyscy czekali, to pojedynek mistrza z beniaminkiem.

Zanim jednak ten moment nastał, to na parkiecie rozegrane zostały dwie inne potyczki. Po raz pierwszy na parkiecie hali sportowej CKZiU pojawiła się Westovia Okna Pawłowski, a niespodziankę znów chciał sprawić debiutant na tym poziomie rozgrywek, czyli Kasil Steel. Zaraz na początku beniaminek nie mógł sobie poradzić ze strzałem z rzutu wolnego Konrada Frysia, a piłka obiła obrońcę i bramkarza, po czym ugrzęzła w siatce. To jednak nie zabrało im ochoty do gry, bo kolejne minuty były wyrównane, aż w końcu nadeszła jedna minuta, w której zdobyli dwa gole. Te strzały na wagę prowadzenia zdobył Andrzej Krakowski i Marcin Myjkowski. Doświadczenie jednak wzięło górę i wyrównał Przemysław Bury, a ostatnią bramkę w meczu zdobył Tomasz Nytko i Westovia wygrała swój pierwszy mecz.

Swój pierwszy mecz w tym sezonie rozegrała drużyna Pchelkowsky / Edumocni, ale będą chcieli szybko o tym meczu zapomnieć. Nie zdołali zdobyć ani jednego trafienia, a Topicar Auto Części cieszył się ze zdobyczy aż czterokrotnie. Hattricka skompletował Daniel Przydział, a jedno oczko dołożył Tomasz Mikoś. Zebrana publiczność w końcu doczekała się na najważniejsze wydarzenie, w którym obrońca tytułu mistrzowskiego, Lumaro Elbud musiało okiełznać naszpikowanego ogranymi zawodnikami beniaminka. Zakłady Mechaniczne już w poprzednim sezonie wyglądały bardzo solidnie, a po awansie dołączyło kilku zawodników. Krzysztof Wrzosek, Marcin Furmański, czy długoletni zawodnik Lumaro, Dawid Sojda wzmocnili tę drużynę i jak się okazało, każdy z nich zdobył w tym meczu gola. Szybko wyszli na prowadzenie, później je powiększyli, by na chwilę mecz na nowo się otworzył. Gol Szymona Adamskiego pozwolił "lumarowcom" na zachowanie szans i nadziei w korzystny rezultat, ale nie udało się doprowadzić do remisu. Pod koniec padł gol na 3-1 i w hicie kolejki beniaminek ograł mistrza. W dwóch ostatnich pojedynkach pojawili się wicemistrzowie z poprzedniego sezonu, ale humory mieli odmienne.

Druga drużyna poprzednich zmagań, Sportmossimo.pl Grabówka szybko zdobyła prowadzenie i bardzo pewnie dążyła do zwycięstwa. Strzelanie rozpoczął Dawid Iwaniec, a następnie piłkę do siatki pakowali po dwa razy Szymon Sus i Dominik Wardzała oraz jeden raz Kacper Ostrowski. Biała Gwiazda po dwóch meczach zajmuje ostatnie miejsce, ale jest też jeden plus, bo w końcu udało się zdobyć jakieś gole, a uczynił to Krystian Cierlik i Łukasz Czerkies. Powodów do radości nie ma także trzecia drużyna minionych trzech lat, czyli Grupa Azoty PROREM. W swoim drugim meczu nie zdołali zdobyć punktów, a w dodatku teraz nie potrafili ani raz pokonać bramkarza Gryfu Borzęcin. Ci z kolei nie byli łaskawi i już na początku Igor Kwaśniak zdobył swojego pierwszego gola. Dwa kolejne były dziełem Rafała Ciesielskiego, który zrehabilitował się na nieudany strzał sprzed tygodnia. Bezbłędnie wykonał przedłużony rzut karny, czym walnie przysłużył się swojej drużynie.

Wyniki:

Westovia Okna Pawłowski 3:2 Kasil Steel
Topicar Auto Części 4:0 Pchelkowsky / Edumocni
Zakłady Mechaniczne 3:1 Lumaro Elbud
Grupa Azoty PROREM 0:3 Gryf Borzęcin
Sportmossimo.pl Grabówka 6:2 Biała Gwiazda

Komentarze...