Futsal: odrodzona drużyna obejmuje prowadzenie
access_time 2018-11-13 16:00:00
Bez udziału rewelacyjnego beniaminka, Zakładów Mechanicznych, została rozegrana trzecia kolejka Ekstraklasy Tarnowskiej Ligi Futsalu Pawłowski Sport. Ich spotkanie z Pchelkowsky / Edumocni zostało przełożone na prośbę tych drugich.

Pozostałe cztery spotkania miały miejsce zgodnie z harmonogramem, a w dodatku kibice obejrzeli zaległe spotkanie z udziałem aktualnego mistrza, Lumaro Elbud z byłym mistrzem, Westovią Okna Pawłowski. Zanim jednak ten mecz został rozegrany, to zespoły te miały za sobą inne spotkanie. Westovia po wygranym meczu z drugiej kolejki w dobrych nastrojach przystąpiła do spotkania z innym byłym mistrzem, Topicarem Auto Części. Bardzo wyrównane widowisko miało miejsce szczególnie w pierwszej części gry, ale nikt nie chciał się zbyt mocno otworzyć. W końcu jednak Topicar wyszedł na prowadzenie i na przerwę schodził z zamiarem co najmniej utrzymania wyniku. Zmiana stron przyniosła drugie trafienie i choć Westovia odpowiedziała to jednak nie udało się dogonić rywala. Wojciech Mącior i Łukasz Noga zdobyli łącznie pięć goli, a "żabki" odpowiedziały dwoma trafieniami Przemysława Burego. Dla odrodzonych "mechaników" oznaczało to przyjęcie buławy w formie lidera. Sytuację mogło zmienić Lumaro, ale do tego musieli wygrać obydwa spotkania. W pierwszym z nich wszystko szło zgodnie z ich planem, a Michał Sieńczak, Adrian Ślęzak i Artur Biały zdobyli łącznie pięć trafień. Przez chwilę dwa gole Andrzeja Krakowskiego dały Kasil Steel nadzieję, ponieważ na tablicy widniał wynik 3-2, ale ostatecznie doświadczenie wzięło górę. W drugim meczu "lumarowcy" podejmowali dobrze sobie znanych przeciwników, z którymi ostatnio mieli dobrą passę. Gol Michała Sieńczaka zdawał się to potwierdzać, choć Westovia już wcześniej dawała sygnał, że trzeba na nich uważać. Jeszcze w pierwszej części gry wyrównał Arkadiusz Szczerba i wszystko zaczęło się od nowa. Po zmianie stron nastąpiła konsternacja w drużynie mistrzów, ponieważ po dwójkowej akcji Westovia objęła prowadzenie, a gola zdobył Artur Koza. To zmusiło Lumaro do jeszcze śmielszych ataków, a w ostateczności wycofanie bramkarza. Westovia skutecznie się jednak broniła, a na bohatera meczu wyrósł niezwykle doświadczony Leszek Janicki, który oprócz dwóch asyst dołożył końcowe trafienie, czym postawił kropkę nad "i".

Bardzo ciekawy i wyrównany mecz toczył się między wicemistrzem, Sportmossimo.pl Grabówka, a Gryfem Borzęcin. Żadna ze stron nie chciała stracić gola i z takim założeniem prowadzone były zawody. W końcu jednak padła bramka, a zdobył ją Dominik Wardzała, który wykorzystał rzut karny, po faulu na nim samym. Pod koniec meczu drugie oczko, po składnej akcji dołożył Kacper Ostrowski i to był koniec emocji w tym pojedynku. Tych nie brakowało w pojedynku zespołów, które dotąd nie miały punktów na swoim koncie. Grupa Azoty PROREM i Biała Gwiazda na zmianę obejmowały prowadzenie, by w końcu podzielić się punktami. Po jednej stronie Bartłomiej Motyka, Jacek Malisz i dwa razy Marcel Tyl, a po drugiej Bartłomiej Frąc, Przemysław Wnęk i dwukrotnie Krystian Cierlik skutecznie kończyli swoje okazje strzeleckie. Obie strony są jednak niepocieszone, bo celem była wygrana, ale trzeba szanować każdą zdobycz punktową.

Wyniki:

Grupa Azoty PROREM 4:4 Biała Gwiazda
Westovia Okna Pawłowski 2:5 Topicar Auto Części
Lumaro Elbud 5:2 Kasil Steel
Gryf Borzęcin 0:2 Sportmossimo.pl Grabówka
Lumaro Elbud 1:3 Westovia Okna Pawłowski

Komentarze...