Niedoszły samobójca chciał skoczyć do rzeki. Desperata powstrzymali policjanci
access_time 2020-07-03 09:32:00
Szczucińscy policjanci uratowali życie 44-latkowi, który chciał popełnić samobójstwo skacząc do rzeki.

Do zdarzenia doszło w środę w godzinach przedpołudniowych. 44-letni mieszkaniec powiatu dąbrowskiego, wychodząc z domu poinformował swoją żonę, że musi ze sobą skończyć. Zdesperowana kobieta rozpoczęła poszukiwania małżonka na własną rękę, jednakże po czterech godzinach, na wale wiślanym znalazła jedynie jego buta. Kobieta powiadomiła policję. Mundurowi podczas rozmowy ze zgłaszającą dowiedzieli się, że jej małżonek już od kilku dni zachowywał się niepokojąco, bo m.in. wyprzedawał wszystkie rzeczy związane ze swoim hobby. 

Policjanci postanowili pieszo przeczesać wał rzeki pomiędzy gęstymi zaroślami. - W trakcie poszukiwań wielokrotnie wykonywali telefony do zaginionego, na które nie odpowiadał. Po przejściu ok. 1 km usłyszeli odgłosy dobiegające z brzegu rzeki. Pokonując gęste zarośla dostrzegli mężczyznę rozebranego do pasa, który kierował się w stronę koryta rzeki, chcąc do niej wskoczyć. Szczucinianin nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Policjanci pobiegli więc w jego kierunku i uniemożliwili mu skok do rzeki - relacjonuje relacjonuje asp. Ewelina Fiszbain, rzecznik prasowy dąbrowskiej policji.

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało 44-latka do szpitala. 

Komentarze...