Pat na nadzwyczajnej sesji. Nie ma porozumienia w sprawie wschodniej obwodnicy Tarnowa
access_time 2025-08-28 11:11:00
Zgodnie z przygotowaną kilka lat temu koncepcją, nowa trasa zlokalizowana byłaby na terenie Tarnowa oraz gmin Tarnów i Lisia Góra. Rozpoczynałaby się przy węźle „Tarnów Północ”, na istniejącym rondzie, w ciągu ul. Wilczej i biegła w kierunku wschodnim. Następnie zmieniłaby kierunek na południowy, ominęła las Lipie od strony wschodniej, a dalej przebiegałaby estakadą nad drogą powiatową nr K 1371, linią kolejową nr 91 oraz ul. H. Marusarz w Tarnowie i po stronie zachodniej obok ogródków działkowych. Koniec drogi włączono do istniejącego węzła drogowego „Lwowska” od strony zachodniej.
- Mówimy o wieloletnim przedsięwzięciu, w którym miasto przy wsparciu sąsiednich gmin i instytucji państwowych ma szansę odegrać ważną rolę. Nie możemy w nieskończoność odkładać tej decyzji. Co istotne, obecna koncepcja nie wyznacza jeszcze dokładnego przebiegu obwodnicy - to zadanie dla projektantów drogi - przekonuje prezydent Jakub Kwaśny.
Omawiamy wariant posiada decyzję środowiskową, ale będzie ona ważna jeszcze tylko do 2028 roku.
- Wariant, o którym dzisiaj mówimy, posiada decyzję środowiskową. Teraz mamy już końcówkę 2025 roku. Rozpoczęcie prac nad nowymi wariantami, nowymi konsultacjami to jest przynajmniej pół roku. W 2026 byłaby możliwość ponownego podjęcia decyzji, czy w ogóle wchodzimy w to, czy nie. Ja dzisiaj, jako dyrektor oddziału rekomendowałem, żeby rozmawiać na temat tej decyzji, zresztą nie tylko ja, bo rozmowy toczyły się szeroko - z centralą, z ministerstwem, żebyśmy stanęli na tym dokumencie, który posiadamy, a posiadamy dokument z decyzją środowiskową, co jest bardzo ważne, mając doświadczenie po ostatniej decyzji środowiskowej, którą uzyskiwaliśmy na "Sądeczankę" - ponad trzy lata czekania na uzyskanie decyzji środowiskowej - mówił Maciej Ostrowski, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Krakowie.
Warto dodać, że pozostałe warianty przebiegu obwodnicy proponowane przez GDDKiA w 2023 i 2024 roku spotkały się z mocnym sprzeciwem ze strony mieszkańców i samorządowców. - Dlatego właśnie wróciliśmy do tego wariantu, dla którego posiadamy dokument. Teraz trzeba rozpocząć fazę projektową - przekonuje Maciej Ostrowski.
Szacowany koszt budowy wschodniej obwodnicy to ponad 600 mln zł. Tarnów jako miasto na prawach powiatu musiałby pokryć ponad połowę tych kosztów. I tu zaczyna się problem, bo samorząd nie jest w stanie wyłożyć takich pieniędzy. Władze Tarnowa liczą więc na zmiany w ustawie o finansach publicznych, które pozwoliłyby sfinansować inwestycję ze środków rządowych. Miasto zadeklarowało jedynie, że dołoży się do projektu, którego koszt może wynieść wynieść około 10 mln zł, płacąc połowę tej kwoty.
Środowej sesji towarzyszyły protesty mieszkańców Rzędzina, Woli Rzędzińskiej, którzy nie chcą drogi, ponieważ obawiają się zniszczenia środowiska, hałasu, spalin i wywłaszczeń. "Obwodnica to hałas i spaliny. Chcemy spokoju, nie piekła", "Zostawcie nasze domy" - między innymi takie hasła widniały na przyniesionych przez nich transparentach.
- Przy temacie obwodnicy ja zdążyłam się zestarzeć. Jestem 12 rok radną i tak naprawdę to, o czym tutaj mówimy to jest powrót do punktu wyjścia, gdyby faktycznie okazało się, że nie znajdziemy porozumienia i polubownego rozwiązania tematu - stwierdziła radna Grażyna Barwacz.
Radni wrócą do sprawy obwodnicy na wrześniowej sesji.
A. Cichy / fot. screen