Bunt więźnia w Zakładzie Karnym w Tarnowie. Konrad P. wziął zakładnika, któremu groził poderżnięciem gardła. Sąd wydał wyrok
access_time 2026-01-30 15:03:00
Zbuntowany więzień Zakładu Karnego w Tarnowie zabarykadował się w celi i wziął za zakładnika współwięźnia. Na miejsce wezwano więziennych "specjalsów", czyli elitarną Grupę Interwencyjną Służby Więziennej (GISW). To nie były ćwiczenia. Takie zdarzenie miało miejsce 19 listopada 2024 roku. Niedawno Sąd Okręgowy w Tarnowie wydał wyrok na w tej sprawie.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 19 listopada 2024 roku w Zakładzie Karnym przy ul. Konarskiego w Tarnowie. Z ustaleń śledczych z Prokuratury Rejonowej wynika, że odbywający karę więzienia 38-letni Konrad B. uderzył pięścią w oko i w nos współosadzonego Bartłomieja B. Interweniowali funkcjonariusze służby więziennej. Jednego z nich agresor znieważył, drugiego usiłował uderzyć. Za swoje zachowanie, Konrad B. miał zostać ukarany karą dyscyplinarną przez dyrektora jednostki. W reakcji na grożące mu konsekwencje, zabarykadował się w celi, a jako zakładnika wziął współwięźnia.

- Używając niebezpiecznego narzędzia w postaci odłamka szkła i grożąc poderżnięciem gardła temu zakładnikowi, a następnie popełnieniem samobójstwa w razie podjęcia próby wejścia do celi, zażądał natychmiastowego sprowadzenia na teren zakładu karnego Rzecznika Praw Obywatelskich, sędziego penitencjarnego oraz prokuratora - relacjonuje prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

- Wszystkich zarzuconych przestępstw oskarżony dopuścił się mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem w rozumieniu - dodaje.

Po nieskutecznych kilkugodzinnych pertraktacjach funkcjonariuszy służby więziennej i negocjatorów policyjnych, podjęto decyzję o siłowym wejściu do celi przez ściągniętą na miejsce elitarną Grupę Interwencyjną Służby Więziennej.

Wyrok w sprawie Konrada P. zapadł 26 stycznia. Sąd Okręgowy w Tarnowie uznał oskarżonego winnym zarzuconych mu przestępstw i skazał go na karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje od niego odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

A. Cichy / fot. archiwum

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821