Samorządowe przedszkola w Tarnowie czekają na dzieci. W tle niż demograficzny
access_time 2026-02-23 14:21:00
Z danych wynika, że w ciągu dekady prawie o połowę spadła liczba dzieci urodzonych w Tarnowie (w 2015 roku urodziło się 848 dzieci, w 2025 toku - tylko 439).
- To pokazuje skalę problemu, jak zmienia się edukacja przedszkolna. Mamy dobrze wyposażone placówki, świetną kadrę, bardzo dobre programy i coraz mniej dzieci - mówi Agnieszka Kawa, zastępczyni prezydenta Tarnowa. - Najprawdopodobniej dziewiętnaście oddziałów w tym roku w przedszkolach nie zostanie otwartych z powodu braku dzieci. W zeszłym roku nie otworzyliśmy tylko siedem - dodaje.
W pierwszej kolejności deklaracje o kontynuowaniu wychowania przedszkolnego składali rodzice dzieci, które już uczęszczają do placówek przedszkolnych. Mieli na to czas do 18 lutego. Z kolei od 2 do 24 marca będzie można składać wnioski o przyjęcie do przedszkola dzieci wcześniej nieuczęszczających do placówki lub zmieniających przedszkole.
- W tym roku otwieramy 97 grup, co oznacza około 2,5 tysiąca dzieci w systemie. Etap poprzedzający rekrutację uzupełniającą obejmował deklaracje woli kontynuowania wychowania przedszkolnego. Tych deklaracji mamy 1 880. W 97 uruchomionych oddziałach zostało 465 miejsc do naboru, a więc dokładna liczna dzieci w systemie to 2 345 - mówi Aneta Abram, dyrektorka Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta Tarnowa.
Tymczasem podczas najbliższej sesji, która odbędzie się w czwartek, 26 lutego, radni będą decydować w sprawie utworzenia 12 zespołów szkolno-przedszkolnych.
- Decyzja o powstaniu zespołów dyktowana była tym, żeby nie likwidować przedszkoli, żeby placówki, które funkcjonują na mapie Tarnowa pozostały nadal otwarte i pełniły swoją funkcję. Zostawiamy całą infrastrukturę, te same adresy przedszkoli, nic się nie zmienia. Mają państwo pełny wybór przedszkoli na mapie Tarnowa, taki jaki był do tej pory. Zmienia się jedynie praca na poziomie administracji. Natomiast w wielu przypadkach, w ogromnej większości, panie dyrektorki, które dotychczas kierowały placówkami przedszkolnymi, również zostaną w tych samych przedszkolach na stanowiskach zastępców dyrektora zespołu ze specjalnością opieki nad przedszkolem, które prowadziły do tej pory. Dla rodziców najważniejszą informacją jest, że dla dziecka i rodzica nie zmienia się nic - podkreśla Agnieszka Kawa.
Jednak w konsekwencji zmian pracę może stracić około 60 osób - wychowawców przedszkolnych i woźnych. - Czy takie zwolnienia będą? Niekoniecznie, bo nie wszystkie osoby muszą dostać wypowiedzenie. Jeżeli okaże się, że inni pracownicy będą chcieli skorzystać z uprawnień emerytalnych, to wtedy ta liczba zwolnionych będzie pewnie mniejsza - zaznacza Aneta Abram.
Główną zaletą miejskich przedszkoli jest to, że są bezpłatne (przez pierwsze pięć godzin pobytu dziecka, a koszt każdej kolejnej godziny wynosi 1 zł). Dodatkowo dla rodzeństwa przysługują zniżki w opłatach. Placówki posiadają własne kuchnie (nie korzystają z cateringu), a dzieci mogą liczyć na bezpłatne zajęcia dodatkowe i opiekę wykwalifikowanej kadry. Z kolei maluchy z wybiórczością pokarmową mają przygotowywaną specjalnie dobraną dietę.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk