Sąd w Rzeszowie zamknął przewód w procesie o zabójstwo Iwony Cygan. Czas na wyrok
access_time 2026-03-10 09:41:00
Sąd Okręgowy w Rzeszowie zakończył trwające osiem lat postępowanie dowodowe w sprawie śmierci Iwony Cygan ze Szczucina. Przesłuchano ponad 200 świadków, 17 oskarżonych i zapoznano się z dokumentami. Teraz sąd udzieli głosu stronom. W związku z dużą liczbą oskarżonych, etap ten może potrwać nawet kilka tygodni. Jako pierwszy mowę wygłosił prokurator Tomasz Dorosz. - Sprawa zabójstwa Iwony Cygan to przede wszystkim gehenna pokrzywdzonej i okrutne przerwanie życia młodej dziewczyny. To także cierpienie rodziny, która przez lata spotykała się z odmową udzielenia pomocy i zmową milczenia - mówił prokurator Tomasz Dorosz, cytowany przez serwis Fakt.pl. Prokurator, opierając się na zgromadzonych dowodach, szczegółowo opisał przebieg zbrodni. Zaznaczył, że było to zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i wskazywał na towarzyszącą mu przez lata zmowę milczenia. Na sali sądowej obecni byli siostra i ojciec Iwony Cygan, którzy na sprawiedliwość czekają już ponad 27 lat.
Do brutalnego zabójstwa 17-letniej mieszkanki Szczucina doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Ciało dziewczyny zostało znalezione w miejscowości Łęka Szczucińska, przy wale Wisły znajdującym się w pobliżu drogi prowadzącej w kierunku Warszawy. Na zwłoki natrafił przypadkowy mężczyzna, który na tych łąkach wypasał krowy. Sekcja zwłok wskazała na uduszenie jako przyczynę śmierci. Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie ustalono sprawcy, śledztwo zostało umorzone. Po kilku latach sprawą zainteresowało się krakowskie policyjne "Archiwum X". Policjanci po zapoznaniu się z aktami postępowania i po analizie całego zdarzenia wystąpili do prokuratury z wnioskiem o podjęcie śledztwa. W kwietniu 2016 r. sprawę zabójstwa przejął Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, prowadząc dalej czynności wraz z "Archiwum X" małopolskiej policji.
W październiku 2016 r. w miejscowości Łęka Szczucińska z inicjatywy policji przeprowadzony został eksperyment procesowy przy pomocy najnowszych zdobyczy techniki. Jego celem było ustalenie istotnych dla śledztwa okoliczności sprawy. Uzyskane rezultaty, jak również uzupełniająca opinia biegłego z Collegium Medicum UJ, pozwoliły m.in. na przekształcenie kwalifikacji sprawy z zabójstwa na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. W wyniku czynności zabezpieczono także zwój drutu, z którego prawdopodobnie odcięto fragment będący narzędziem zbrodni. Śledczym udało się przełamać "zmowę milczenia". Uzyskano dowody i informacje, dzięki którym podejrzanym przedstawiono zarzuty. Proces ruszył w 2018 r. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, w tym 14 emerytowanych i byłych funkcjonariuszy policji, którym zarzucono niedopełnienie obowiązków, mataczenie, zacieranie śladów i ukrywanie winnych zbrodni. Główni oskarżeni to Paweł K. ps. "Młody Klapa" i jego ojciec - policjant Józef K. "Stary Klapa", który miał pomagać synowi w zbrodni. Wśród oskarżonych jest też koleżanka Iwony Cygan - Renata G.-D., która odpowiada za utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań. Jednym z wątków branych pod uwagę przez prokuraturę w tej sprawie jest handel ludźmi. Według jednej z hipotez główni oskarżeni chcieli zmusić Iwonę do pracy w agencji towarzyskiej w Austrii, gdzie "Młody Klapa" przez lata prowadził firmę budowlaną.
Prokurator żąda dla Pawła K. i Józefa K. dożywotniego pozbawienia wolności. Dla byłych policjantów wnioskuje o kary od 2 do 6 lat więzienia, natomiast dla Renaty D. - G. - 4,5 roku więzienia.
Aga Cichy / fot. archiwum TNP, Policja