Zabił rówieśnika w Lasku Lipie. Sąd rodzinny uznał, że działał w obronie koniecznej, ale przekroczył jej granice
access_time 2026-03-11 15:22:00
Dozór kuratora sądowego do 21. roku życia orzekł sąd rodzinny w Tarnowie wobec nastoletniego Kacpra, który w kwietniu ubiegłego roku śmiertelnie ranił nożem swojego rówieśnika w Lasku Lipie.

Proces nastoletniego Kacpra, który zabił swojego rówieśnika w Lasku Lipie toczył się przed Wydziałem Rodzinnym i Nieletnich Sądu Rejonowego w Tarnowie od maja ubiegłego roku. Posiedzenia odbywały się za zamkniętymi drzwiami. Już podczas pierwszego posiedzenia sąd uchylił zastosowany wobec oskarżonego środek tymczasowy w postaci umieszczenia go w schronisku dla nieletnich i zastosował wobec niego dozór kuratora. Decyzja ta wywołała oburzenie opinii publicznej, sprzeciwił się jej również oskarżyciel. We wrześniu sąd na posiedzeniu niejawnym nie uwzględnił zażalenia prokuratora i nastolatek do końca procesu przebywał na wolności, pod nadzorem kuratora. Nastoletniemu sprawcy groziła kara umieszczenia w zakładzie poprawczym do 21. roku życia z możliwością przedłużenia tego czasu do 24. roku życia.

W środę, 11 marca tarnowska Temida rozstrzygnęła sprawę i wydała orzeczenie końcowe. Sąd uznał, że nastolatek dopuścił się zabójstwa, ale działał w obronie koniecznej przy jednoczesnym zamiarze ewentualnym i pod wpływem strachu. Postanowił o ustanowieniu Kacprowi kuratora do 21. roku życia, zastosował wobec niego środki wychowawcze i zobowiązał go do dalszego leczenia psychiatrycznego. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Do zabójstwa doszło w piątkowy wieczór, 4 kwietnia 2025 roku w rejonie plenerowej siłowni w Lasku Lipie w Tarnowie. 16-letni wówczas Kacper podczas sprzeczki ugodził nożem kuchennym w szyję swojego rówieśnika Szymona. Bezpośrednio po tragedii oddalił się z miejsca zdarzenia i został zatrzymany przez policję kilkaset metrów dalej. Chłopak noc spędził w policyjnej izbie dziecka, a na drugi dzień został doprowadzony do sądu. Jeden z przypadkowych świadków wezwał pogotowie ratunkowe. Szymon trafił do szpitala, gdzie zmarł przed północą. Na miejscu przestępstwa były dwie grupy nastolatków. Przed zajściem towarzystwo skupione wokół Szymona miało zaczepiać, obrażać i wyśmiewać Kacpra. Zabójstwo wstrząsnęło lokalną społecznością. W reakcji na bezsensowną śmierć w mieście zorganizowano marsz przeciwko przemocy. Manifestacja zgromadziła około 200 osób, oprócz młodzieży wzięli w nim udział m.in. radni i prezydent Tarnowa.

Aga Cichy / fot. archiwum

Jak oceniasz wyrok sądu w tej sprawie?

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821