Pikieta kibiców "Jaskółek" i symboliczny pogrzeb żużlowej Unii Tarnów
access_time 2026-03-21 23:23:00
Około stu najwierniejszych kibiców żużla pojawiło się w sobotę, 21 marca przed zamkniętą bramą stadionu miejskiego przy ulicy Zbylitowskiej w Tarnowie na symbolicznym pogrzebie żużlowej Unii Tarnów. Byli zawiedzeni i rozgoryczeni, niektórzy przyszli całymi rodzinami. Demonstracji towarzyszyły przemowy, okrzyki, gwizdy, a dla podkreślenia dramatyzmu sytuacji odpalono czarne race dymne. Kibice są wściekli na ostatni zarząd klubu. Pretensje kierują przede wszystkim do przewodniczącego rady nadzorczej Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej Unia Tarnów Artura Lewandowskiego. Z przedstawiających go przekreślonych zdjęć ułożyli na placu krzyż.
Tymczasem na słowo "przepraszam" zdobył się były prezes "Jaskółek" Kamil Góral. W sądny dzień Unii Tarnów zamieścił na swoim profilu w mediach społecznościowych wymowny wpis.
"20 kwietnia ubiegłego roku, podczas sesji Rady Miejskiej, zapadła decyzja o finansowaniu infrastruktury stadionowej oraz dostosowaniu obiektu do startu w upragnionej lidze Metalkas. Miał to być ważny przystanek na drodze odbudowy. Dziś, rok później, nadszedł ostateczny termin wyznaczony dla tarnowskiego klubu na spełnienie szeregu wymaganych warunków, które miały umożliwić start. Z mojej strony mogę powiedzieć, że moja misja nie została zrealizowana, ale jednocześnie nie mogła w pewnych zaistniałych okolicznościach trwać dłużej. Wszystkim, którzy czują się zawiedzeni, mogę jedynie szczerze powiedzieć - przepraszam. Wierzę, że pojawią się odpowiednie osoby z sercem i zaangażowaniem, które podejmą się odbudowy tak zasłużonego klubu. Szczerze będę kibicować i - w miarę możliwości - również pomagać"- napisał Kamil Góral.
Przypomnijmy, że od kilku miesięcy w Prokuraturze Okręgowej w Tarnowie toczy się śledztwo w sprawie nieprawidłowości finansowych, jakie miały mieć miejsce w ostatnich latach w Unii Tarnów ŻSSA. Dotyczy ono podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - ponad 1,66 mln zł.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk