Były ksiądz Stanisław P., bohater jednej z największych afer pedofilskich w kościele, zasłabł w sądzie
access_time 2026-03-24 09:49:00
Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie odbyła się kolejna rozprawa w procesie biskupa Andrzeja Jeża oskarżonego przez prokuraturę o zwłokę w informowaniu organów ścigania o przestępstwach dwóch księży pedofilów. Przesłuchano byłego kanclerza Kurii Diecezjalnej, a obecnie proboszcza parafii katedralnej ks. Adama Nitę oraz lekarza psychiatrę jednej z osób z pokrzywdzonych. Trzeci z wezwanych świadków, Stanisław P. - były ksiądz, który w przeszłości skrzywdził blisko stu małoletnich, nie dotarł do sali rozpraw, bo zasłabł.

W poniedziałek, 23 marca w Sądzie Rejonowym w Tarnowie odbyła się czwarta rozprawa w procesie biskupa Andrzeja Jeża, oskarżonego przez prokuraturę o zwłokę w informowaniu organów ścigania o przestępstwach dwóch księży pedofilów. Tym razem zeznawał ks. Adam Nita, proboszcz parafii katedralnej i były kanclerz tarnowskiej Kurii Diecezjalnej, który potwierdził, że odebrał zgłoszenie od jednego z pokrzywdzonych przez ks. Stanisława P. i przekazał sprawę do biskupa Wiktora Skworca. Kapłan argumentował, że zanim tego typu sprawy trafiają do organów świeckich, kuria zgodnie z kościelnymi procedurami prawnymi prowadzi własne postępowania wyjaśniające, mające na celu zbadanie wiarygodności zgłoszeń. Jeżeli dochodzenie wstępne dostarcza uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, sprawa kierowana jest do Stolicy Apostolskiej. Tak też było w tym przypadku.

- Po tym jak otrzymaliśmy tę informacje, ksiądz Stanisław został zawieszony w obowiązkach duszpasterskich, został odwołany z parafii. Dochodzenie wstępne wskazało, że jest duże prawdopodobieństwo, że rzeczywiście do takiego czynu doszło i sprawa została skierowana też do Stolicy Apostolskiej z pytaniem, co mamy dalej robić. Było polecenie, aby prowadzić proces karno-administracyjny - powiedział przed sądem ks. Adam Nita, cytowany przez Radio Kraków.

Sędzia przesłuchała jeszcze psychiatrę i psychoterapeutę jednej z ofiar ks. Tomasza K., drugiego z księży z diecezji tarnowskiej, którego przestępstw zdaniem prokuratury nie zgłoszono niezwłocznie organom ścigania. Świadek zeznawał jednak z wyłączeniem jawności ze względu na zwolnienie go przez sąd z tajemnicy lekarskiej.

Trzecim świadkiem miał być były ksiądz Stanisław P., wydalony ze stanu duchownego, bohater jednej z największych afer pedofilskich w polskim kościele. Śledczy udowodnili mu, że w latach 1987-2008 skrzywdził co najmniej 95 chłopców, ale uniknął odpowiedzialności, bo jego przestępstwa zdążyły się przedawnić. Mieszkający na co dzień w Domu Księży Emerytów w Tarnowie 73-latek zjawił się wprawdzie w gmachu sądu, ale do sali rozpraw nie dotarł, bo zasłabł i został przekazany pod opiekę ratowników medycznych.

Kolejną rozprawę wyznaczono na środę, 25 marca.

Aga Cichy / fot. archiwum

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821