12-latek dla żartu zaalarmował policję. Sprawa trafi do sądu rodzinnego
access_time 2026-06-29 10:56:00
Sąd rodzinny zajmie się sprawą 12-latka, który dla żartu powiadomił policję o rzekomej potrzebie udzielenia pomocy zapłakanej dziewczynce, skarżącej się na złe samopoczucie i silny ból.

W piątek, 26 czerwca po godz. 13 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzesku otrzymał alarmujące zgłoszenie od jednego z mieszkańców. Poinformował on, że odebrał telefon od zapłakanej dziewczynki, która mówiła o złym samopoczuciu oraz silnych dolegliwościach bólowych. Przekazany został również numer, z którego wykonano połączenie.

- Dla policjantów priorytetem jest zawsze ochrona ludzkiego życia i zdrowia. Doświadczenie uczy, że w takich sytuacjach liczy się każda sekunda. Funkcjonariusze bezzwłocznie rozpoczęli intensywne czynności operacyjne, aby jak najszybciej ustalić właściciela numeru oraz miejsce pobytu rzekomo zagrożonego dziecka - podkreśla asp. sztab. Ewelina Buda, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzesku.  

Policjanci namierzyli telefon na terenie powiatu brzeskiego i udali się we wskazany rejon. Na miejscu ustalono, że zgłoszenie nie miało związku z realnym zagrożeniem, a jego autorem jest 12-letni chłopiec. Nastolatek przebywał wówczas z grupą rówieśników i - jak wyjaśnił - wykonywał przypadkowe połączenia, a podczas rozmowy przedstawiał zmyślone, dramatyczne sytuacje.

Interwencję udokumentowano, a zebrane materiały przekazano do sądu rodzinnego, który podejmie decyzję w sprawie dalszego postępowania wobec nieletniego.

A. Cichy / fot. Pixabay

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821