Wycinka drzew na Placu Drzewnym budzi emocje. Magistrat tłumaczy swoją decyzję
access_time 2026-07-06 23:23:00
Niepokój mieszkańców wzbudziły pomarańczowe znaki „X” namalowane na pniach modrzewi i świerków, oznaczające drzewa przeznaczone do wycinki. Argumentują, że młode nasadzenia nie są w stanie szybko zastąpić starych drzew pod względem retencji wody, chłodzenia powietrza, produkcji tlenu i wychwytywania zanieczyszczeń.
- Od lat słyszymy o konieczności przeciwdziałania skutkom zmian klimatu, ochrony bioróżnorodności oraz zwiększania powierzchni biologicznie czynnych w miastach. Dojrzałe drzewa zapewniają cień, obniżają temperaturę podczas upałów, poprawiają jakość powietrza i stanowią ważny element miejskiego ekosystemu. Ich wartości nie da się zastąpić młodymi nasadzeniami w krótkim czasie - zwraca uwagę Damian Mika, mieszkaniec okolic Placu Drzewnego, który zwrócił się do naszej redakcji z prośbą o zainteresowanie się sprawą.
Jak już informowaliśmy, w ramach rekompensaty za wycinkę pięciu drzew miasto planuje posadzić 19 nowych. Wśród zaplanowanych nasadzeń są m.in. brzoza brodawkowata, lipa drobnolistna, jarząb pospolity, głóg jednoszyjkowy, grab pospolity. Projekt przewiduje również nasadzenia krzewów, takich jak różne odmiany róż, jaśminowiec, lilak, pigwowiec i tawuła, a także bylin, w tym rudbekii błyskotliwej, parzydła leśnego, jęczmienia grzywiastego, chabra bławatka i maku polnego. Dodatkowo na czas prowadzenia prac ma zostać ustanowiony nadzór dendrologiczny, z którym będą konsultowane różne nieprzewidziane sytuacje.
Magistrat podkreśla, że zgoda na wycinkę pięciu iglastych drzew została wydana przez konserwatora zabytków. Jak przekonują urzędnicy, przed podjęciem decyzji analizowano różne warianty, które pozwoliłyby zachować drzewa.
- Analizowano rozwiązania, aby nie były usuwane, jednak ich zostawienie w obecnym kształcie nie pozwala na przeprowadzenie remontu - ten plac ma obok funkcji odpoczynkowych przede wszystkim funkcję podczas świąt. Analizowaliśmy również możliwość ich przesadzenia, ale po pierwsze przy takich drzewach szanse na przyjęcie są ekstremalnie niskie, a po drugie, ich kształt jest trudny do adaptacji w nowym miejscu. Część z nich ma bardzo wykrzywiony kształt co sprawiłoby problemy przy przesadzaniu. Projekt zakłada zmniejszenie powierzchni betonowej przez dodanie dwóch dużych zieleńców na przodzie i dwóch mniejszych od strony ulicy Lwowskiej - mówi Wiktor Bochenek, rzecznik prasowy prezydenta Tarnowa.
Remont Placu Drzewnego ma rozpocząć się w najbliższym czasie. Koszt przebudowy placu wraz z przyległymi ulicami wyniesie 5 mln 350 tys. zł, z czego ponad 4 mln zł pochodzi z dofinansowania z budżetu państwa. Zgodnie z harmonogramem prace mają zakończyć się do połowy lipca 2027 roku. Wykonawcą inwestycji, wyłonionym w przetargu, została firma Strabag.
Aga Cichy / fot. archiwum