Osiem lat procesu i zaskakujący wyrok. Wszyscy oskarżeni w sprawie Iwony Cygan uniewinnieni
access_time 2026-07-31 10:16:00
Finał jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat. Po ośmiu latach procesu w sprawie zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina zapadł wyrok. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uniewinnił wszystkich oskarżonych.

Do brutalnego zabójstwa 17-letniej mieszkanki Szczucina doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Ciało dziewczyny zostało znalezione w miejscowości Łęka Szczucińska, przy wale Wisły znajdującym się w pobliżu drogi prowadzącej w kierunku Warszawy. Na zwłoki natrafił przypadkowy mężczyzna, który na tych łąkach wypasał krowy. Sekcja zwłok wskazała na uduszenie jako przyczynę śmierci. Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie ustalono sprawcy, śledztwo zostało umorzone. Po kilku latach sprawą zainteresowało się krakowskie policyjne "Archiwum X". Policjanci po zapoznaniu się z aktami postępowania i po analizie całego zdarzenia wystąpili do prokuratury z wnioskiem o podjęcie śledztwa. W kwietniu 2016 r. sprawę zabójstwa przejął Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji  Prokuratury Krajowej w Krakowie, prowadząc dalej czynności wraz z "Archiwum X" małopolskiej policji.   

W październiku 2016 r. w miejscowości Łęka Szczucińska z inicjatywy policji przeprowadzony został eksperyment procesowy przy pomocy najnowszych zdobyczy techniki. Jego celem było ustalenie istotnych dla śledztwa okoliczności sprawy. Uzyskane rezultaty, jak również uzupełniająca opinia biegłego z Collegium Medicum UJ, pozwoliły m.in. na przekształcenie kwalifikacji sprawy z zabójstwa na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. W wyniku czynności zabezpieczono także zwój drutu, z którego prawdopodobnie odcięto fragment będący narzędziem zbrodni. Śledczym udało się przełamać "zmowę milczenia". Uzyskano dowody i informacje, dzięki którym podejrzanym przedstawiono zarzuty.

Proces rozpoczął się w 2018 r. przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, w tym 14 emerytowanych i byłych funkcjonariuszy policji, którym zarzucono niedopełnienie obowiązków, mataczenie, zacieranie śladów i ukrywanie winnych zbrodni. Główni oskarżeni to Paweł K. ps. "Młody Klapa" i jego ojciec - Józef K. "Stary Klapa", który miał pomagać synowi w zbrodni. Wśród oskarżonych jest też koleżanka Iwony Cygan - Renata G.-D., która odpowiadała za utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań. Jednym z wątków branych pod uwagę przez prokuraturę w tej sprawie był handel ludźmi. Według jednej z hipotez główni oskarżeni chcieli zmusić Iwonę do pracy w agencji towarzyskiej w Austrii, gdzie "Młody Klapa" przez lata prowadził firmę budowlaną. Prokuratura żądała dla Pawła K. kary dożywotniego więzienia, a dla jego ojca Józefa K. - 25 lat pozbawienia wolności. W przypadku pozostałych oskarżonych śledczy wnioskowali o kary od dwóch do sześciu lat więzienia. Z takimi samymi żądaniami wystąpili również pełnomocnicy rodziny Iwony Cygan, występującej w procesie w roli oskarżycieli posiłkowych.

Wyrok ogłoszono w piątek, 31 lipca. Sąd uniewinnił wszystkich oskarżonych. W uzasadnieniu wskazał, że przeprowadzone postępowanie nie pozwoliło na jednoznaczne potwierdzenie ich winy. Zdaniem składu orzekającego w sprawie nadal pozostawały niewyjaśnione wątpliwości, a w toku procesu nie ujawniono nowych dowodów, które mogłyby przesądzać o ich sprawstwie. Sędzia Mariusz Sztorc podkreślał, że zgodnie z zasadami prawa karnego odpowiedzialność za zarzucane czyny można przypisać jedynie wówczas, gdy wina zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość.

Wyrok spotkał się z ogromnymi emocjami wśród uczestników procesu. Ojciec Iwony Cygan zasłabł na sali sądowej. Pomocy udzielili mu policjanci, którzy wyprowadzili go z sali rozpraw.

Wyrok jest nieprawomocny.

Aga Cichy / archiwum TNP, Policja

Czy po ośmiu latach procesu sprawa zabójstwa Iwony Cygan została właściwie rozstrzygnięta?

Komentarze...
testststs 10,2,9,1,A,821