Morawiecki o Grupie Azoty: "Widzimy ogromne marnotrawstwo"
access_time 2026-08-26 12:24:00
- Co żeście zrobili, żeby ratować Grupę Azoty? 5 miliardów straty, piąty prezes w ciągu kilku ostatnich lat. Co to w ogóle jest? To jest zarządzanie? To jest kpina z Polaków! Stowarzyszenie "Rozwój Plus" ma bardzo dobry plan ratowania Grupy Azoty - mówił w Tarnowie Mateusz Morawiecki.
Polityk wskazał, że w Grupie Azoty dochodzi do ogromnego marnotrawstwa środków. Zwrócił uwagę, że w samym 2025 roku na usługi prawne i doradcze wydano 96 mln zł, podczas gdy w 2023 roku było to około 6 mln zł. Pytał, czy tak znaczący wzrost wydatków nie jest sposobem na wyprowadzanie pieniędzy ze spółki. Skrytykował również plany sprzedaży aktywów kolejowych oraz likwidacji biura projektowego, które według związkowców oznaczają likwidację kilkudziesięciu miejsc pracy.
Jego zdaniem kluczowe dla poprawy sytuacji spółki jest jej dokapitalizowanie, wykorzystanie możliwości uzyskania rekompensat związanych z kosztami ETS, dostępnych od roku dla całego przemysłu energochłonnego, a także zapewnienie bieżącego finansowania działalności zakładów i pokrycie kosztów, na które - jak zaznaczył - pracownicy i sam Tarnów nie mają wpływu.
Według Morawieckiego jednym z rozwiązań problemów Grupy Azoty powinno być także obniżenie przez Orlen cen gazu dla krajowych zakładów. Przekonywał, dzięki temu można byłoby poprawić rentowność spółki, a także zwiększyć konkurencyjność polskiego przemysłu i obniżyć koszty produkcji nawozów.
Do słów Mateusza Morawieckiego odniósł się już przedstawiciel Grupy Azoty.
- Premier Morawiecki, miał okazję pomóc Grupie Azoty w czasach, kiedy menedżerowie nadzorowani przez niego i Ministra Skarbu z jego rządu zadłużali spółki z Grupy i demolowali jej wartość. Efektem zarządzania Grupą Azoty w latach 2015-2023 jest wzrost zadłużenia z ok. 3,6 mld zł do ok. 18 mld zł i spadek wartości spółki z ok. 11 mld zł do 1,7 mld zł. W 2023 roku, ostatnim roku zarządzania przez tych menedżerów strata Grupy Azoty wyniosła ponad 2,8 mld zł. Wciąż borykamy się z konsekwencjami tamtych błędów. Ale wtedy takiej interwencji zabrakło. Obecny zarząd wyprowadza spółkę na prostą, wypracowaliśmy pozytywny zysk EBITDA i przywracamy Grupie Azoty należną pozycję. Niemniej tamte błędy ciążą i jeszcze długo będziemy pokrywać ich koszty - przekazał Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty.
A. Cichy / fot. "Rozwój Plus"