Gwizdki, trąbki i syrena przed siedzibą Grupy Azoty. Pracownicy wyszli na pikietę
access_time 2026-09-22 14:53:00
Jednym z głównych postulatów w trwającym od kilku tygodni sporze zbiorowym z zarządem jest podwyżka wynagrodzeń dla wszystkich pracowników o 1500 zł. Tymczasem prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski podczas niedawnej konferencji prasowej poświęconej wynikom spółki oświadczył, że spełnienie tego żądania nie jest możliwe. Koncern zmaga się bowiem z ogromnym zadłużeniem, sięgającym 18 mld zł, oraz wielomiliardową stratą za ubiegły rok, co wymusza daleko idące oszczędności.
We wtorek, 22 września po południu pracownicy protestowali przeciwko polityce „zaciskania pasa” oraz cięciom, które dotykają najniżej zarabiających. Zarzucają również władzom firmy częste zmiany na stanowisku prezesa, wskazując, że przekładają się one na niestabilność w zarządzaniu. Podkreślają, że podczas gdy kadra zarządzająca otrzymuje milionowe odprawy, oni sami nie mogą liczyć na podwyżki wynagrodzeń.
Pikietę zorganizowano oddolnie, z inicjatywy samych pracowników, niezależnie od działających w spółce związków zawodowych.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk