Kolizja na letnich oponach w grudniu. Kiedy ubezpieczyciel może odmówić wypłaty z AC?
access_time 2026-10-14 16:00:00
Przepisy drogowe a warunki polisy
Funkcjonariusz policji wezwany na miejsce stłuczki w Tarnowie lub na drogach regionu nie ukarze kierowcy mandatem wyłącznie za obecność letniego ogumienia, o ile bieżnik ma wymaganą prawem głębokość co najmniej 1,6 milimetra. Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja przy zgłoszeniu szkody z dobrowolnego ubezpieczenia Autocasco. Relację między właścicielem pojazdu a ubezpieczycielem regulują Ogólne Warunki Ubezpieczenia, w których standardem stają się klauzule wyłączające odpowiedzialność finansową za rażące niedbalstwo lub brak należytej dbałości o stan techniczny auta.
Jeśli likwidator szkody lub powołany rzeczoznawca wykaże bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między brakiem zimowego bieżnika a wydłużoną drogą hamowania, ubezpieczyciel może drastycznie obniżyć odszkodowanie lub całkowicie odmówić wypłaty świadczenia. Aby zabezpieczyć się przed kosztownymi sporami prawnymi, kierowcy wybierają certyfikowane opony zimowe z symbolem alpejskim 3PMSF, których ofertę przedstawia https://eoponki.pl/opony/zimowe.
Symbol 3PMSF jako formalny wyznacznik bezpieczeństwa
Wielu zmotoryzowanych myli oznaczenie M+S, oznaczające jedynie deklarację producenta o przydatności na błocie i śniegu, z rzeczywistą homologacją zimową. Jedynym prawnie uznawanym potwierdzeniem właściwości trakcyjnych w ujemnych temperaturach jest piktogram płatka śniegu na tle potrójnego szczytu górskiego. Znak ten przyznawany jest wyłącznie modelom, które pomyślnie przeszły standaryzowane próby hamowania na ubitym śniegu.
Kierowcy poszukujący rozwiązań eliminujących konieczność cyklicznych wizyt w warsztatach wulkanizacyjnych coraz częściej sięgają po nowoczesne konstrukcje hybrydowe. Pełnoprawną alternatywę stanowią homologowane opony całoroczne, które spełniają rygorystyczne normy bezpieczeństwa, a ich parametry i specyfikację opisano na stronie https://eoponki.pl/opony/caloroczne.
Likwidacja szkody w praktyce ubezpieczeniowej
W przypadku kolizji na ośnieżonej nawierzchni kluczowym elementem dokumentacji powypadkowej staje się notatka policyjna oraz szczegółowa dokumentacja fotograficzna kół. Likwidatorzy sprawdzają nie tylko rodzaj zastosowanej mieszanki gumowej, lecz także stopień zużycia rzeźby bieżnika oraz ciśnienie w oponach. Jeśli auto poruszało się na zesztywniałej gumie letniej, która uniemożliwiła wyhamowanie przed przeszkodą, towarzystwo ubezpieczeniowe zyskuje mocne argumenty procesowe w sporze o odmowę wypłaty środków.
Podczas zimowej likwidacji szkody rzeczoznawcy ubezpieczeniowi zwracają szczególną uwagę na kilka kluczowych parametrów technicznych:
-
Obecność symbolu 3PMSF potwierdzającego zimową homologację bieżnika w warunkach drogowych.
-
Rzeczywista głębokość rowków bieżnika, która w warunkach zimowych powinna wynosić minimum cztery milimetry.
-
Równomierność zużycia opon na obu stronach tej samej osi pojazdu.
-
Prawidłowe ciśnienie robocze dostosowane do aktualnego obciążenia samochodu i panującej temperatury.
- Wiek ogumienia weryfikowany na podstawie czterocyfrowego kodu DOT umieszczonego na ściance bocznej.
Świadomy zakup gwarancją spokoju
Ocena stanu technicznego kół przed nadejściem przymrozków pozwala uniknąć przykrych rozczarowań zarówno na drodze, jak i podczas kontaktu z ubezpieczycielem. Wygodny dobór właściwego rozmiaru, nośności oraz indeksu prędkości umożliwia nowoczesny sklep z oponami dostępny pod adresem https://eoponki.pl/.
Inwestycja w sprawdzone ogumienie z aktualnego rocznika produkcji to sprawdzona gwarancja pewnego prowadzenia na śliskiej nawierzchni tarnowskich ulic i podmiejskich tras. To także formalne zabezpieczenie wypłaty odszkodowania w razie nieprzewidzianego incydentu drogowego, które chroni kierowcę przed ponoszeniem tysięcznych kosztów naprawy z własnej kieszeni.
PL / fot. eoponki.pl
Materiał: Artykuł sponsorowany