Tarnów szykuje się do walki o tytuł Polskiej Stolicy Kultury. "Mamy jeden ogromny atut"
access_time 2026-11-03 12:45:00
Organizowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego konkurs o tytuł Polskiej Stolicy Kultury odbywa się w dwóch etapach. W pierwszym miasta przedstawiają swoje pomysły na rozwój poprzez kulturę, a komisja ekspertów wybiera maksymalnie pięciu finalistów. Każdy z nich otrzyma po 100 tys. zł dotacji na przygotowanie szczegółowego programu, który będzie obejmował m.in. wydarzenia artystyczne, działania edukacyjne, społeczne i plan finansowy. Spośród finalistów wyłonione zostanie miasto, które otrzyma tytuł Polskiej Stolicy Kultury 2030 oraz dofinansowanie w wysokości do 10 mln zł na realizację zaplanowanych przedsięwzięć.
W 2026 roku tytuł Polskiej Stolicy Kultury należy do Bielska-Białej, które działa pod hasłem „Tkamy dobrostan”. W kolejnych latach rolę tę będą pełnić: Katowice wraz z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią (2027), Kołobrzeg (2028) oraz Lublin (2029). Tarnów stara się o zdobycie tytułu w 2030 roku, kiedy będzie obchodził 700-lecie lokacji miasta.
- Po to jest wymyślona Polska Stolica Kultury, by kultura wywarła ogromny wpływ rozwojowy na miasto. Spotykamy się tutaj w dość szczególnym gronie - szefów wszystkich instytucji kultury, jakie w Tarnowie działają i mamy zamiar stworzyć bardzo mocne konsorcjum, które będzie siłą napędową tego projektu. Myślę, że konkurencja będzie bardzo duża, ale my mamy jeden ogromny atut - w 2030 roku będziemy obchodzić 700-lecie miasta. Przygotowania do tego jubileuszu trwają już od dłuższego czasu. Mamy w planie wiele przedsięwzięć i budujemy program - mówi wiceprezydent Agnieszka Kawa. Jak zaznacza, projekt ma angażować różnorodne środowiska, w tym przedstawicieli przedsiębiorców, biznesu, edukacji oraz seniorów.
Jak przekonuje posłanka KO Urszula Augustyn, tytuł Polskiej Stolicy Kultury może przynieść miastu wymierne korzyści. Parlamentarzystka przekazała, wraz z członkami komisji sejmowej komisji kultury miała okazję przyjrzeć się temu, jak z tytułem radzi sobie Bielsko-Biała i jakie efekty przynosi realizowany tam program.
- To naprawdę fascynujące, jakim motorem napędowym dla miasta i całego regionu jest promocja kultury. Powiem tylko tyle: w Bielsku-Białej i całym regionie powiększyła się baza hotelowa, a gospodarka ruszyła z kopyta. Jeśli w połowie października włodarze miasta powiedzieli, że mają 30 mln zł na plusie, wskazując na sukces Polskiej Stolicy Kultury, to pokazuje, że jest to coś wyjątkowego, co może się polskiemu miastu przydarzyć - powiedziała Urszula Augustyn.
- Wszystko zaczyna się od marzeń i będziemy tę ścieżkę torować. Ja deklaruję w imieniu pani poseł Urszuli Augustyn, ale też innych posłów ziemi tarnowskiej, którzy chcieliby dołączyć do tego projektu, że będziemy wspólnie działać i promować ten projekt w Warszawie - zapewnia poseł Piotr Górnikiewicz z ugrupowania Polska 2050 Szymona Hołowni.
Projektem ma pokierować Rafał Balawejder, dyrektor Teatru im L. Solskiego w Tarnowie.
- Robimy to dla ludzi - dla tych wszystkich, którzy byli w Tarnowie, którzy tu mieszkali nie tylko przez ostatnie 700 lat, ale też wcześniej. Wszyscy w głowach nosimy te wielkie nazwiska, które przechadzały się po Tarnowie - to jest hetman Tarnowski, to jest generał Bem. Ale robimy to także dla tych ludzi którzy są tutaj, to są osoby, które zarządzają instytucjami kultury, ale to także są różni twórcy, stąd apel, żeby wszyscy, którzy czują, że mają ciekawe pomysły, przyłączyli się do tej inicjatywy, bo to ma być inicjatywa która połączy aspiracje i ambicje. Tarnów ma szanse wejść na bardzo fajną ścieżkę. Nie wiemy, gdzie tą ścieżką dojdziemy, życzymy sobie oczywiście, aby zakończyła się zdobyciem tego zaszczytnego tytułu, ale wydaje mi się, że sama próba dźwignięcia tej sztangi jest czymś niezwykle zaszczytnym - powiedział Rafał Balawejder.
Pierwszy etap konkursu o tytuł Polskiej Stolicy Kultury 2030 planowany jest na pierwszą połowę 2027 roku.
Aga Cichy / fot. Tomasz Schenk