Mieszkańcy ul. Wilczej nadal nie mają chodnika
access_time 2013-03-04 13:12:51
Jak donosi Gazeta Krakowska, by dostać się pieszo do centrum miasta, mieszkańcy ulicy Wilczej muszą maszerować skrajem dwupasmówki będącej zjazdem z autostrady. Budowy chodnika w projekcie nikt nie przewidział. Wpadkę miejskich urzędników obiecuje naprawić GDDKiA. Może to potrwać kilka miesięcy.
Odkąd oddano tarnowski odcinek autostrady, ludzie mają tu olbrzymie problemy z przedostaniem się pieszo choćby na przystanek autobusowy przy ul. Starodąbrowskiej. Tymczasem ruch na zjeździe z autostrady jest bardzo duży. - Kierowcy trąbią, policja nas upomina. Ale my nie mamy innej drogi - skarżą się na łamach Gazety Krakowskiej mieszkańcy. Urzędnicy nie są w stanie wyjaśnić, jak to się stało, że 5 lat temu, gdy plany nowej drogi konsultowano, nikt nie pamiętał o chodniku. Zaalarmowani przez ludzi pod koniec lata, proszą GDDKiA o chodnik. - Wykonawca odcinka autostrady nie zgodził się tego zrobić, ponieważ chodnika nie było w projekcie inwestycji - mówi Iwona Mikrut, rzecznik prasowy GDDKiA w Krakowie. - Musimy ogłosić przetarg na to zadanie. Drogowcy postarają się szybko rozwiązać problem. Mieszkańcom Wilczej zależy jeszcze, by miasto poprawiło stan ich ulicy. Gruntową drogę po roztopach miejscami ciężko pokonać nawet samochodem. Więcej w bieżącym wydaniu Gazety Krakowskiej nr 53 (19754)
Komentarze...