Jarosław Kaczyński z grubszym portfelem po zakupach w Tarnowie
access_time 2011-04-01 14:47:58
Zakupy zrobione w ubiegły wtorek przez Jarosława Kaczyńskiego w warszawskim sklepie przy ul. Żwirki i Wigury wywołały wielkie emocje. Wielu zarzucało mu, że celowo wybrał najdroższy sklep w okolicy. Wiemy, ile za "koszyk Kaczyńskiego" trzeba zapłacić w Tarnowie.


Gdyby Jarosław Kaczyński zrobił zakupy w Tarnowie zapłaciłby za wybrane przez siebie produkty 44,39 zł czyli o ponad 11 zł mniej niż w Warszawie. Dziennikarze Gazety Tarnowskiej sprawdzili ceny produktów z "koszyka Kaczyńskiego" w sklepie nocnym w samym centrum miasta, przy ulicy Krakowskiej.

Wysokie ceny, na które Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę przed tygodniem, doskwierają również tarnowianom. Tak drastycznego wzrostu cen, jak to ma miejsce obecnie, kompletnie nie są w stanie zrozumieć podtarnowscy rolnicy. Jeden z plantatorów buraków z Radlnej zwraca uwagę, że pomimo rosnących cen w sklepach, rolnikom w skupach oferuje się coraz mniej. Za tonę buraków dostaje obecnie 100 zł. Z tony można wyprodukować 160 kg cukru. Licząc cukier po 5 zł za kilogram, otrzymujemy 700 zł różnicy między ceną produktu w skupie, a oferowanego po przetworzeniu na sklepowej półce.

Stanisław Bańbor właściciel cukierni Targowa w wypowiedzi dla Gazety Krakowskiej zwraca uwagę na rosnące ceny mąki. Jak mówi, mimo spadku opłacalności, na podwyżkę oferowanych przez siebie wyrobów nie może sobie w tym momencie pozwolić, bo straciłby klientów.

Z inicjatywy prezesa Małopolskiej Izby Rolniczej Pawła Augustyna, z Tarnowa powędrowała do ministra rolnictwa Marka Sawickiego paczka, w której znalazły się m.in. faktury za odstawienie przez rolników do skupów produkty z dołączonymi do nich paragonami ze sklepu z kilkakrotnie wyższymi cenami za te same towary, tylko po przetworzeniu.


Więcej w dzisiejszym lokalnym dodatku do Gazety Krakowskiej

Komentarze...