Ryszard Ścigała "lubi się skryć, zniknąć w tłumie"?
access_time 2011-01-28 20:34:38
Gazeta Krakowska sprawdziła czym jeździ do pracy małopolska władza. Dziennikarze zaglądnęli także do garażu Prezydenta Tarnowa Ryszarda Ścigały. Co o jego służbowym aucie sądzi ekspert?


Dwuletnie audi a6 prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego z 2-litrowym, turbodoładowanym silnikiem to w ocenie eksperta auto eleganckie i komfortowe, dodające splendoru.

W cieniu woli pozostać Ryszard Ścigała, który ma forda mondeo z 2008 r. (silnik 2.0 litra, benzyna) - jedno z najpopularniejszych aut w Polsce. -To duży i wygodny samochód, choć dziwi wybór nieekonomicznego silnika - mówi Roman Popkiewicz, dziennikarz motoryzacyjny z magazyny "Auto Motor i Sport". - Diesel byłby droższy przy zakupie, ale wydatek szybko się zwróci przy częstej jeździe - dodaje.

Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa Audi A6 z 2008 r. Silnik: 2.0 litra z turbiną (benzyna)
Ekspert: Eleganckie auto z wyższej półki. Właściciel lubi eksponować swój status, a samochodowy szyk przydaje mu splendoru
Marek Sowa, marszałek Małopolski Peugeot 607 z 2008 r. Silnik: 3.0 litra V6 HDI (turbodiesel)
Ekspert: Jeden z mniej udanych modeli. Źle się prowadzi, tandetne wnętrze. Użytkownik nie przywiązuje wagi do rzeczy materialnych
Ryszard Ścigała, prezydent Tarnowa Ford mondeo z 2008 r. Silnik: 2.0 (benzyna)
Ekspert: Jeden z najczęstszych modeli w Polsce, auto zwyczajne. Właściciel lubi się skryć, zniknąć w tłumie, nie chce się wyróżniać
Ryszard Nowak, prezydent Nowego Sącza Renault laguna z 1999 r. Silnik: 2.0 (benzyna)
Ekspert: Dobre auto, które lata świetności ma już za sobą. Czas na zmianę. Użytkownik jest praktyczny i unika niepotrzebnych zmian


Więcej w dzisiejszym wydaniu Gazety Krakowskiej

Warto wspomnieć, że najnowsze hobby prezydenta Tarnowa to motocykl. Pięć miesięcy temu sprawił sobie harleya-davidsona 883 XL sportster. Motocykl sprowadził ze Stanów, bo tam maszyna była o połowę tańsza niż w Polsce. Celem jednej z pierwszych przejażdżek Prezydenta Ścigały była Dąbrowa Tarnowska.
Komentarze...