Sprawy laptopów ciąg dalszy
access_time 2006-12-28 12:59:57
Tarnowscy radni drążą temat zakupu laptopów dla wszystkich członków Rady Miejskiej. Inwestycja miałaby stać za ograniczeniem wydatków na przygotowanie materiałów do sesji.

Rada1Od samego początku tej Rady Miejskiej toczy się dyskusja w sprawie zakupu laptopów dla Radnych, którzy mogliby dzięki temu otrzymywać wszystkie materiały drogą elektroniczną. Wg zamysłu, miałoby to w znaczny sposób ograniczyć pieniądze wydawane na przygotowanie druków i dostarczenie ich do zainteresowanych. Wydatki te są spore. Jak przekonują członkowie Rady, poza dużymi ilościami papieru i tuszu, do kosztów należy doliczyć pieniądze wydawane na energię elektryczną i czas potrzebny na ich przygotowanie. Wysyłanie wiadomości drogą elektroniczną znacznie zmniejszyłoby ilośc pieniędzy wydawanych w czasie kadencji.

Na dzisiejszej sesji sprawę poruszono kolejny raz. Trudno się zatem dziwić, że Przewodniczący nazwał podobne zabiegi czysto medialnymi. Jednak walka o obniżenie kosztów działania urzędów powinna być chwalona. Zastanowić się należy, czy w tym przypadku faktycznie o to walczymy. Na zakup jednego przenośnego komputera trzeba wydać około 2,5 tys zł. Mnożąć to przez ilość radnych (24), mamy do wydania już na początku około 60 tys zł. Kwota niebagatelna, z drugiej strony, inwestycja na lata.

Przygotowanie materiałów na jedną sesję dla Radnego, wg pracowników magistratu, to kilkanaście zł. Przeliczając roczne opłaty, mnożąc przez 4-letnią kadencję, otrzymujemy kwotę nieco powyżej 26 tys zł (przy załóżeniach, że wydatki na jedną osobę wynoszą nawet 20 zł, a w trakcie kadencji sesji jest 55). Przy dość pesymistycznych założeniach otrzymujemy kwotę ponad połowę niższą niż ewentyalne wydatki poniesione na zakup sprzętu komputerowego.

Jednak na zakupie się nie kończy. Należałoby doliczyć koszty konserwacji, energii jaką należy zakupić, aby sprzęt ten zasilić. Ponadto ciężko zakładać, że po 5-6 latach laptopy będą do dalszego użytku.

Zatem czy faktycznie jest sens ponoszenia podobnych kosztów? Wygoda pracy to jedno, ale pieniądze to coś zupełnie innego. Na ten czas, Sala Lustrzana ma być przystosowana technicznie do możliwości bezprzewodowego korzystania z Internetu i podpięcia zasilania prywatnych komputerów radnych. To pozwoli części z nich posługiwać się elektronicznymi wersjami materiałów. Pozostali, będą musieli pracować na papierze, co do tej pory chyba nie przeszkadzało aż tak bardzo. Na finał sprawy pewnie jeszcze przyjdzie nam poczekać, ale realia raczej się nie zmienią.

fot. Michał Stańczyk kontakt: michalstanczyk(at)tarnow.net.pl

%%br%%

Komentarze...