Rozdroże Cafe i Robert Olech
access_time 2006-05-11 16:35:23
Środowy wieczór Tarnowskiej Nagrody Filmowej był szczególnie obfity w spotkania z artystami. Po projekcji "Rozdroże Cafe", filmu, który opisuje rzeczywistość warszawskich dzielnic biedy, odbyło się spotkanie z odtwórcą głównej roli, Robertem Olechem.
 =    Młody aktor, dla którego ten film był kinowym debiutem, po projekcji spotkał się z widzami, w kinowej kawiarni. Spotkanie przebiegało w kameralnej atmosferze, dzięki czemu, kontakt z artystą wydawał sie zdecydowanie lepszy niż przy wielu innych tego typu okazjach.

    Najbardziej zajmującym tematem był oczywiście sam film. Mało tego, jest typowym obrazem, zmuszającym człowieka do głębszego zastanowienia się nad otaczającą go rzeczywistością. Sam aktor mówił, że wielokronie był pytany o pomysł na realizację filmu. Nie ukrywał również, że pokazane w "Rozdroże Cafe" realia dzisiejszych miast, szczególnie Warszawy, całkowicie pokrywają się z biedą i ubóstwem jakie można tam spotkać. Również zachowania poszczególnych ludzi, ich sposób reagowania czy też zgoda na otaczające ich patologie jest wzięta prosto z życia.

    Szokująca może się wydać rzeczywistość, kiedy matka przyzwala na prostytucję swojej 12-letniej córki, mało tego, w momencie utraty przez nią "pracy" sama domaga się znalezienia innego pracodawcy.

    Jak dużym poświęceniem dla aktora, jest nakręcenie filmu, niech świadczy fakt, że autentyczne były wszystkie pomieszczenia, nawet wybite w zimie szyby. Zimno, jakie miało miejsce w pokojach, również nie było udawane. Tak trudne warunku sprawiły, że zapał do pracy i chęć wykonania wszystkiego w tak krótkim terminie, wymagała od grających w filmie szczególnego zapału do pracy i zawziętości.

    Czy faktycznie jest w każdym człowieku dobro? Robert Olech zapewnia, że w jego światopoglądzie właśnie tak jest. Pozostaje jedynie pociąg do zła, do wszystkiego co łatwe i przejmne. Wszystkiego, czego zdobycie na pozór nie wymaga wysiłku.

    Zapytany o najbliższe plany mówi o konieczności odpoczynku. Zajęcia, które w ostatnim czasie zrzuciły mu się do realizacji, spowodowały, że praktycznie całkowicie zużył zasoby własnej energii. I choć może na to nie wygląda, to relaksuje się własnie na siłowni, gdzie toczyły się bardzo istotne dla filmu momenty. Jak zapewnia Olech, dzięki sportowi potrafi odbudować siły, a w dodatku wydzialane przez organizm przy tej okazji endorfiny, znacznie pomagają w codzinnym życiu.

    Oby tylko spełniły się życiowe plany młodego aktora i z czasem mógł realizować kolejne tak wartościowe produkcje, czego serdecznie mu życzymy.

%%br%%mat
Komentarze...