Długi niebyt Melsztyna
access_time 2006-03-10 23:41:42
Burmistrz miasta i gminy Zakliczyn, Kazimierz Korman nie ma żadnych wątpliwości, że tym razem sołectwo Melsztyn zostanie zalegalizowane. Ubiegłoroczna próba nie powiodła się i zainteresowani muszą czekać na potwierdzenie statusu wioski do przyszłego roku. Urzędnicze procedury są czasochłonne.

-W każdym razie, od stycznia 2007 Melsztyn znajdzie się już w oficjalnych, centralnych rejestrach. Co do tego nie mam wątpliwości. Nasz wniosek wraz z pozytywną opinią wojewody jest już w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wiedzą o tym sołtys i mieszkańcy wioski. Cierpliwości, pozytywna decyzja Rady Ministrów dotycząca Melsztyna to już tylko formalność... - dodaje burmistrz Korman.

 

Na początku ubiegłego roku, weryfikacja danych MSWiA ujawniła, iż w rządowej ewidencji miejscowości nie ma śladu istnienia Melsztyna nad Dunajcem. Tymczasem jego mieszkańcy żyli długie lata w przeświadczeniu, że od 1981 roku (kiedy wyodrębniono geodezyjnie ich sołectwo) stanowią wspólnotę zapisaną w oficjalnych dokumentach. W 2005 roku niezwłocznie postanowiono naprawić to "urzędnicze zaniedbanie" sprzed 25 lat, o czym informowaliśmy. Całą procedurę administracyjną uruchomiono od początku, by powtórnie i, tym razem skutecznie, zalegalizować status Melsztyna. Od tamtego czasu minął jednak rok, a Melsztyn wciąż nie ma zalegalizowanego statusu sołectwa.

 

Jego mieszkańcy wyrazili raz jeszcze stanowczą wolę utworzenia sołectwa. Stosowny wniosek zakliczyńskiego samorządu (poparty wynikami społecznej konsultacji, uchwałą Rady Gminy, opinią starosty tarnowskiego, mapką terenu i krótkim rysem historycznym) trafił w minionym roku do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Z Krakowa komplet dokumentów miał powędrować do MSWiA w Warszawie. Nieoczekiwanie zakliczyńskie pismo utknęło w UW, gdzie m.in. zakwestionowano istnienie Melsztyna jako miejscowości z tradycjami historycznymi. Wyjaśnienia i prostowanie potrwały jakiś czas i zweryfikowane dokumenty nie trafiły w terminie do ministerstwa. Legalizacja została tym samym, z konieczności, odroczona.

 

Melsztyn pozostanie więc jeszcze kilka miesięcy w "administracyjnym zawieszeniu". Ale jego mieszkańcy mogą i powinni czuć się pełnoprawnymi obywatelami melsztyńskiego sołectwa, zwracają uwagę we władzach gminy. Kończy się długi, trwający ćwierć wieku, urzędniczy niebyt Melsztyna.

 

Marek Baran

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl


 

Komentarze...