access_time 2006-03-10 00:43:37
Mieszkam na ulicy Kapitulnej w Tarnowie i jestem bardzo zaniepokojona w
związku z patsią grypą, bo w naszym sąsiedztwie jest podwórko muzeum, gdzie
pracownicy dokarmiają bezdomne koty. Te koty polują też na dziekie ptaki i
niejednokrotnie widziałam jak zostawały tylko pióra. Telewizja podawała, że
w Bydgoszczy, czy gdzieś tam koty zaraziły się ptasią grypą i zakazano
karmić bezdomne koty. Teraz jestem bardzo przestraszona o moje małe dzieci,
bo one mogą miec kontakt z tymi kotami i zachorować na ptasią grypę, która
dla nich moze być śmiertelna. Jeden z tych kotów już teraz wygląda jak
chory, bo nie może oddychać a z pyska cieknie mu jakaś paskudna wydzielina
na chodnik i ulicę. Probowałam intrerwieniować w Muzuem, ale tam jest taki
pan, który mnie skrzyczął, ze nie mam litości dla zwierząt.
> A kto ważniejszy - bezdomne koty, czy małe dzieci?
> Proszę mi pomóc, bo nie wiem do kogo interweniować, może władze miasta
powinny zareagować, ze w ich placówce jest zagrożenie epidemią, albo moze
straż miejska.
> Błagam o pomoc. zareagujcie, albo napiszcie o tym!
> Alina B.
Komentarze...