Skrzydła Jana Rybowicza
access_time 2004-11-29 08:32:02

W niedzielne przedpołudnie w foyer Tarnowskiego Teatru odbyło się kolejne, jubileuszowe, 20-te spotkanie „Na skrzydłach po drabinie”. Sympatycy tych oryginalnych poetycko-muzycznych poranków,  tym razem mogli usłyszeć poezje Jana Rybowicza czytaną przez aktorów Teatru Nie Teraz – Łukasza Gawlika, Alberta Opolskiego i Szymona Seremeta.

Poezję uświetnili muzyką Karolina Ciochoń, Michał Chrobak, Katarzyna Cichoń, Dominik Chrobak i Bogdan Wróbel.



Gościnnie, z etiudą poetycką wystąpiły dzieci z opiekuńczo-wychowawczej świetlicy przy  mościckiej parafii NMPKP -  Ania Serwatka, Agnieszka Solak, Mariusz Gądek i Sławomir Sęk.



Przypomnijmy jeden z wierszy Jana Rybowicza, który szczególnie utkwił mi w pamięci po tym niedzielnym wzruszającym poranku.




”Ten wiersz napisałem ja”



To nie ludzkość wykradła bogom ogień.
Zrobił to Prometeusz.
To nie ludzkość skonstruowała żarówkę,
Zrobił to Edison.
Koło wynalazł jeden anonimowy facet.
Amerykę odkrył Kolumb.
I Kopernik był sam,
z gwiazdami.
Druk wynalazł Gutenberg.
Mendelejew swą tablicę.
W mojej głowie urodził się pomysł
tego wiersza.



To nie Niemcy urządzili rzeź Europy.
Zrobił to Hitler.
To nie naród atakuje sąsiada,
Rozkaz ataku wydaja wariat ze szlifami,
albo bez.
To nie Amerykanie zrzucili bombę atomową
na Hiroszimę.
Zrzucili ją zbrodniarze ze sztabu.
To nie społeczeństwo zatruwa rzeki.
Zatruwają je dyrektorzy: X, Y, Z
z fabryk: A, B, C.
Tyran U. sabotuje demokrację,
nie naród U.
To generał P. trzyma palec na spustach
wszystkich karabinów maszynowych w Ch.



Ten wiersz napisałem ja.
Także dla ludzi.



Jan Rybowicz



 


 

Komentarze...