Zblokowane światła
access_time 2004-11-18 08:01:21

Pewne emocje mieszkańców wzbudza ostatnio sprawa sygnalizacji świetlnej i ruchu kołowego na ul. Lwowskiej, w pobliżu nowego obiektu handlowego?

Zdzisław Musiał, miejski inżynier ruchu: - Mamy nową sygnalizację świetlną w ciągu ulicy Lwowskiej przy skrzyżowaniu z ulicą Skowronków. Sygnalizacja ta została wybudowana z pieniędzy pozamiejskich przez inwestora obiektu handlowego znajdującego się przy Skowronków. Na razie sygnalizacja ta nie działa zbyt długo, została uruchomiona tuż przed otwarciem obiektu handlowego. Dlatego nie wiemy jeszcze, jak wygląda tam sprawa ruchu kołowego.



Sygnalizacja powstała jednak zupełnie niedaleko innej sygnalizacji świetlnej, wzbudzanej przez przechodniów przy ul. Jasnej i są z tego powodu problemy?



- Dochodzą do nas rzeczywiście słuchy, że ta sygnalizacja powoduje zblokowanie się pojazdów w powiązaniu z sygnalizacją wzbudzaną przez pieszych na wysokości ulicy Jasnej.



I tworzą się tam korki?



- Szczerze powiedziawszy, w godzinach szczytu tworzą się tam korki, tak jak zresztą na większości ulic na terenie miasta Tarnowa. Natomiast, jeśli chodzi o problem zblokowania akurat w tym miejscu samochodów, to będziemy obserwować, co będzie się działo dalej. W ciągu najbliższego kwartału do maksymalnie pół roku zostaną w tym miejscu wykonane pomiary ruchu w tym rejonie miasta i jeśli rzeczywiście będą występowały perturbacje związane z tą poprzednią sygnalizacją świetlną przy ul. Jasnej wzbudzaną przez pieszych, to wtedy wprowadzimy niezbędne korekty.



Jakiego rodzaju mogą to być korekty? Czy chodzi o zieloną falę?



- Zielona fala raczej w tym przypadku nie wchodzi w rachubę. Natomiast może na przykład zostać przedłużony czas zielonego światła do przejazdu przez ulicę Lwowską i przez to skrzyżowanie. Wszystko to będzie wiadomo, jak powiedziałem, do pół roku, gdy będziemy już wiedzieli, jak się w tym rejonie Lwowskiej ułoży ruch i jakie będą obciążenia na poszczególnych kierunkach. Wtedy będziemy się zastanawiać nad ewentualnymi korektami.



Rozmawiał Janusz Smoliński



Dziennik Polski

Komentarze...