Po pracę do Unii
access_time 2004-05-01 14:30:35
Do Tarnowa już przychodzą oferty z krajów unijnych. Urzędnicy spodziewają się, że po 1 maja będzie ich coraz więcej. Obecnie urząd dysponuje propozycjami zatrudnienia na budowach w Wielkiej Brytanii i w rolnictwie w Danii.

-Po wejściu Polski do Unii Europejskiej o pracę w innych krajach może starać się nawet kilkaset osób z naszego regionu - twierdzą w PUP.

 missed drop char

- Myślę, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej o pracę w innych krajach może starać się nawet kilkaset osób z naszego regionu.
Będą nią zainteresowane także osoby z wyższym wykształceniem, pochodzące z małych miasteczek, które nie mają szans na zawodowe zrealizowanie się tam, gdzie rynek jest nasycony
- przypuszcza Stanisław Dydusiak, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy.

Zdaniem kierownika PUP w Tarnowie, wejście do Unii Europejskiej przyniesie sporo korzyści.
Polska będzie mogła korzystać z Europejskiego Funduszu Społecznego, a co za tym idzie, pozyskiwać pieniądze na zatrudnienie bezrobotnych i szkolenia dla nich.
Będzie także korzystać z Europejskiego Pośrednictwa Pracy, oferty zatrudnienia będą trafiać bezpośrednio do urzędów pracy.

- Mankamentem naszej pracy będzie to, że pośrednictwo europejskie będzie prowadzone na szczeblu wojewódzkim, wszystkie oferty będą trafiać do Wojewódzkiego Urzędu Pracy.
U nas zatrudniony będzie jedynie pracownik, którego zadaniem będzie przyjmowanie CV i innych dokumentów i przekazywanie ich do WUP.
Tam prowadzony będzie nabór
- wyjaśnia Stanisław Dydusiak. - Nie mamy także programu komputerowego, który miał do nas trafić, który ułatwiłby mieszkańcom i pracownikom urzędu uzyskiwanie informacji o EFS.

Do Tarnowa już przychodzą oferty z krajów unijnych. Urzędnicy spodziewają się, że po 1 maja będzie ich coraz więcej. Obecnie urząd dysponuje propozycjami zatrudnienia na budowach w Wielkiej Brytanii i w rolnictwie w Danii.
Warunkiem jest znajomość języka, przynajmniej w stopniu podstawowym. Zainteresowani powinni przygotować CV w języku angielskim, czeka ich rozmowa kwalifikacyjna, która ma być swego rodzaju egzaminem z języka.

- Znajomość języka będzie na pewno stanowić utrudnienie w staraniu się o pracę za granicą. Dlatego myślę, że większe szanse mają ludzie młodzi, którzy są lepiej przygotowani językowo - mówi Stanisław Dydusiak. - Są pierwsi zainteresowani, przychodzą, dowiadują się o szczegółach.
Nie podano, ile określono liczby miejsc, myślę więc, że potrzeba tam sporo pracowników
. Nie wiadomo również, jakie stawki proponuje pracodawca, ale będą one obliczane na poziomie danego kraju.

W tarnowskim urzędzie pracy już wcześniej pojawiały się propozycje zatrudnienia za granicą. Napływające oferty niewiele różnią się od tamtych propozycji.
Do tej pory było to zatrudnienie sezonowe, na kilka miesięcy. - Teraz wyjazdy mogą trwać dłużej, a osoby, które nawiążą tam kontakty, będą mieć większe szanse na przedłużenie pracy. Rynek staje się bardziej dostępny - podkreśla kierownik. - Spodziewam się, że do Polski powinny także zacząć napływać propozycje dla osób z wyższym wykształceniem.
Myślę, że zaistnieje zapotrzebowanie na specjalistów, których wykształcenie jest w krajach europejskich kosztowne.

Zdaniem kierownika, zainteresowani zatrudnieniem za granicą będą przede wszystkim ludzi wykształceni pochodzący z małych miast, którzy u siebie nie będą mieć możliwości na dobrą pracę i zrealizowanie się.
W ciągu kilku lat z regionu tarnowskiego nawet kilkaset osób będzie mogło znaleźć pracę za granicą. - Dla lokalnego rynku pracy będzie to oznaczać zrobienie miejsca dla innych.
Ale stanowić będzie także pewne ryzyko - wyjadą bowiem przede wszystkim ludzie ambitni, dobrze wykształceni i twórczy.
O nich zmniejszy się nasz potencjał
- podkreśla Stanisław Dydusiak.

Pierwszych efektów nowej sytuacji Polski urzędnicy spodziewają się na przełomie maja i czerwca, oceny będzie można dokonać za kilka miesięcy. Kierownik spodziewa się, że w ciągu kilka lat za granicę wyjedzie duża grupa mieszkańców regionu. - Już do tej pory dużo osób wyjeżdżało pracować za granicą.
Są i tacy, którzy wyjeżdżają na jakiś czas, a u nas figurują jako bezrobotni. Widać to po świętach, kiedy w urzędzie rejestruje się więcej bezrobotnych. Najwyraźniej przyjeżdżają wtedy do domu.
Teraz zachęci ich do tego większe bezpieczeństwo związane z posiadaniem ubezpieczenia, z tym, że praca będzie legalna. Będą wyjeżdżać, mając większą pewność i znajomość środowiska.
Będą zostawać tam na dłużej, część również na stałe. Myślę, że bezrobocie zmniejszy się
- podkreśla kierownik.

Natomiast szansą dla bezrobotnych w kraju będzie Europejski Fundusz Społeczny, który wypełni luki w brakach środków z funduszu pracy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu.
Umożliwia on pozyskiwanie funduszy na tworzenie nowych miejsc pracy i szkolenia dla bezrobotnych. W regionie tarnowskim może z niego skorzystać ponad tysiąc osób.
Powiatowy Urząd opracował projekty, które skierowane są do określonych grup zawodowych i wiekowych.

Z tych funduszy skorzysta 678 ludzi młodych, którzy nie przekroczyli 24 roku życia. Dla nich tarnowski PUP organizuje staże, miejsca absolwenckie i szkolenia. Oddzielna oferta przygotowywana jest dla osób starszych, długo pozostających bez pracy.
350 bezrobotnych otrzyma zatrudnienie w ramach interwencyjnych miejsc pracy i będzie mogło rozpocząć szkolenia. Projekty są przeznaczone dla określonych grup zawodowych. (BAJA)

Komentarze...