"Ostatni dzień w starym świecie"
access_time 2004-04-21 06:06:56

Symboliczna data 30 kwietnia. "Ostatni dzień w starym świecie" - Piwnica Tarnowskiego Centrum Kultury - Restauracja Sialalalala - godz. 20.00. W programie kabaret, koncert zespołu PERSONEL, koncert DJ CEL, wernisaż, pokaz mody, happening grupy APRAPLA, akcje sceniczne i niespodzianki. W klimat tego wieczoru wprowadzi Was Tomasz Kapturkiewicz, którego tekst „Restauracja Sialalalala – ostatni bastion kultury niskiej, choć żywej” właśnie zamieszczamy.

Restauracja Sialalalala – ostatni bastion kultury niskiej choć żywej.


 


Bum tarara


Być może nic się nie stało…


Być może stanie się po raz ostatni…


Siedem edycji wieczorów z tytułem, garstka znakomitych gości jak choćby Kabaret EK, Dominika Kurdziel, Steffen Möller, Kabaret Moralnego Niepokoju.


Co zostało z tamtych chwil? Jakaś smutna nuta…


Dworzec – obskurny jest w tym mieście


Wszystko zaczęło się razem z piosenką i razem z Krzysztofem. Festiwale piosenki studenckiej, nadzieje na podziw i podziw nadziei kilku chłopców z Tarnowa, poetów, muzyków, zapaleńców, którzy zdarzają się raz na kilkanaście lat w mieście takim jak to…


Tak fatalnie się tutaj czas wydłuża


Bo wypiszą Cię z parafii


Niepokorne teksty Hubera o lokalnej bohemie, właścicielach miasta, znawcach wszystkiego. Ale przede wszystkim o własnych słabościach i tęsknotach…


Tęsknotach za przyjaźnią, miłością prawdziwą, szczęściem banalnym jak powietrze.


… wydrapią z fotografii


Krzysztof, bardzo mi przyjemnie.


Było w nim coś elektryzującego. Niby śpiewał a jakby wykrzykiwał manifest, niby mówił prozą a wychodziły wiersze. A patrzyło się na to wszystko i słuchało jakby wzmagał się sam ze sobą. Czasami wydawało się, że nie wytrzyma napięcia, że nie dotrwa do końca utworu …. Przeżywał swe teksty na nowo w trakcie śpiewania.


Zabawa w mężczyznę


Więc co teraz będzie?


Nagrali płytę, którą jednak nikt nie zainteresował się na poważnie. Nie byli „trendy” – w ogóle nie grali po tarnowsku.


Restauracja w swojej formie była po części ich programem autorskim, w którym PERSONEL był gospodarzem wieczorów. Było to zupełnie niezwykłe przedsięwzięcie. Wymyślaliśmy rzeczy na poczekaniu, różni twórcy angażowali się w ten projekt. Byli wśród nich i amatorzy i zawodowcy. Nie było jeszcze takiego boomu na programy quasi kulturalne w TV. A jeśli już o tym mowa kpiliśmy z telewizyjnej papki.


Być może zadzwonię…


Taki widać to już fach


Zawsze mieliśmy świadomość, że uczestniczymy w czymś wyjątkowym, choć jednocześnie zdawaliśmy sobie sprawę z własnych niedociągnięć ułomności. Ale nasza publiczność wiele nam wybaczała. Młodzi ludzie debiutowali tu w roli malarzy, fotografików, wokalistów, poetów, kabaraciarzy, muzyków


Aniołów Stróży – nocnych podróży


Łka z portfela Matka Boska


Restauracja to symbol zarówno knajpy, chałtury, grania do kotleta jak i miejsce odradzania się człowieka – odnowy. Starliśmy się odbudowywać w sobie wrażliwość na wszystko, co działo się dokoła, co było twórcze, co ośmieszało naszą polską zaściankowość. Jednocześnie próbowaliśmy robić program, czyli coś więcej niż tylko koncert. Były tam niesamowite happeningi grupy APRAPLA  Michałą Poręby, niezwykłe filmy niezależnych filmowców ukrywających się pod szyldem „ŁOŚ FILM” lub „ŁOŚ TV”, był teatr przypadku młodych ludzi z Plastyka, czytaliśmy poezję, udawaliśmy telewizję.. Śmiech był wspaniałą terapią. Żeby nie oszaleć.


Zaprzyjaźnialiśmy się z naszymi gośćmi, którzy znajdowali w naszej Restauracji wspaniałe miejsce, niezwykły klimat – to coś 


W świetle miejskich lamp wyjdziemy tyralierą


Żeby nie było wszystkim wszystko jedno.


Symetryczny Stasiek to był nasz wirtualny kandydat na Prezydenta. Desygnowany w ostatniej chwili przez swoja partię Symetryczny Tarnów stał się właściwie parodią lokalnej kampanii wyborczej. Wystąpił nawet oficjalnie na antenie radia MAKS wzbudzając małe zamieszanie.


Żeby było równo z lewej, z prawej.


Ja tu jeszcze wrócę


Czasami skóra cierpła na plecach, kiedy niemalże ogłaszaliśmy nowy Manifest. Nie raz płakaliśmy ze śmiechu.


Wyrwę to miasto ze snu


Secesyjna Dworcowa


Kiedyś za kilkanaście lat będzie to być może kopalnia wiedzy o miejscach, ludziach i rzeczach, które wydarzały się tu każdego dnia – tu w Tarnowie. O knajpach, dworcowej restauracji, uliczkach i rynku. Wszystko to można gdzieś tutaj znaleźć -  pomiędzy barem a rozlaną wódką, pomiędzy staruszką a piękną Swietłaną


.Przestrzeń wielokulturowa. 


A ludzie biją brawo niemrawo


Wreszcie przychodzi kiedyś zmęczenie, znużenie nawet najlepszym pomysłem, nawet najlepszą muzyką, nawet najlepszą publicznością… Robiliśmy coraz to dłuższe przerwy pomiędzy kolejnym odcinkami Restauracji. W założeniach miał to być program kwartalny w ostateczności trzy razy do roku. Ta edycja naszej imprezy odbywa się w rok i jeden miesiąc po ostatniej Restauracji. Potem była tu nawet telewizja. Byliśmy w telewizji. Naprawdę. Wbrew pozorom.


Poeci nie lubią tego rodzaju muzyki


Oto Jest Człowiek


30-sty kwietnia stał się idealną okazją dla nas by wznowić porzuconą idee. „Ostatni dzień w starym świecie”. Witaj jutrzenko swobody!!! To prawdziwa trauma. Matrix. A tak naprawdę czy obudzimy się bogatsi, mądrzejsi, bardziej zamożni dnia pierwszego maja roku pamiętnego?. Ani taczkami ani też niczym i nic nie upchamy w PKO. I mimo że wszyscyśmy na to czekali, jakoś żal trochę starego świata. Teraz pójdzie on między bajki o kartkach na mięso i cukier


I chciałoby się za Panem Jeremim zaśpiewać „Dobranoc Ojczyzno kochana. Już czas na sen”.


To są te piękne panie w kapeluszach ptasich piór”


 


Nic mi nie chce się dzisiaj.


A może jednak to nie zupełny koniec. Warto było jednak trochę się starać. Winni byliśmy wam jakieś wspomnienie, jakąś pamiątkę. Byliśmy naprawdę.


Za udział wzięli:


Krzysztof Huber – autor permanentny
Mariusz Dziekan – wielki współtwórca
Tomasz Kapturkiewicz – wielki opiekun twórców
Marcin Kobczyk – równie wielki i pomysłowy
Michał Poręba – choć nie duży to też wielki performer
Zespół PERSONEL w przeróżnych składach


To sobie dedykujemy tę historie…


Swego misia bierz.


 


Tomasz Kapturkiewicz


(materiały promocyjne restauracji Sialalalala, fragmenty okolicznościowej jednodniówki)

Komentarze...