437 tys. za Dni Tarnowa
access_time 2004-06-23 08:47:10

Blisko 340 tys. złotych kosztowały miasto Dni Tarnowa, które odbyły się na początku czerwca. Wczoraj prezydent Mieczysław Bień przedstawił zestawienie wydatków poniesionych na tę imprezę. Jutro tym tematem zajmą się radni podczas sesji.

[[fotka1]] Całkowity koszt Dni Tarnowa wyniósł ponad 437 tys. złotych. Część wydatków pokryta została z pieniędzy od sponsorów oraz ze środków europejskich. W sumie udało się zebrać kwotę ponad 97 tys. złotych. Koszty poniesione przez miasto to niecałe 340 tys.

- Najwięcej, ponad 194 tys., kosztowały koncerty i ich organizacja oraz reklama Dni Tarnowa w mediach, za którą zapłacono ponad 119 tys. złotych. W tej kwocie mieści się także realizacja programu "Kawa czy herbata", który kosztował 80 tys. Sporą pozycję w wydatkach stanowi również obsługa zaproszonych gości: delegacji słowackiej, węgierskich i angielskiej. Ich zakwaterowanie, wyżywienie, transport i obsługa tłumaczy kosztowały 73 tys. - wymienia prezydent Bień.

Ponadto ponad 45 tys. miasto zapłaciło za upominki okolicznościowe na Dni Tarnowa, jak kubki, koszulki, znaczki, które kosztowały ponad 45 tys. oraz ponad 5 tys. za druk i publikację plakatów oraz ulotek informacyjnych w Tarnowie i sąsiednich miejscowościach.

- W porównaniu z innymi imprezami Dni Tarnowa nie były imprezą drogą. Gdyby przeliczyć wydaną kwotę na jednego mieszkańca, to wyniosłaby ona około 2,5 złotego. To znacznie mniej niż chociażby bilet do kina - mówi prezydent.

Podkreśla również, że podczas Dni Tarnowa trwały spotkania robocze z delegacjami zagranicznymi, głównymi tematami rozmów z gośćmi ze Słowacji i Węgier były zagadnienia współpracy kulturalnej i edukacyjnej. Konkretne ustalenia zapadły także w kwestii sprzedaży wina, z Węgier chcą je sprowadzać dwie tarnowskie restauracje. Rozmowy gospodarcze prowadziła także Izba Rzemieślnicza.

Prezydent Mieczysław Bień zaznacza także, że bezpośrednia organizacja imprezy została zlecona osobie za nią odpowiedzialnej, Wydział Kultury UMT sprawował koordynację nad całością. - W przyszłości przy organizacji podobnych imprez należy się spodziewać, że Wydział Kultury będzie zlecał i koordynował różne zadania, a nie będzie zajmował się nimi bezpośrednio. Obecnie urzędy odchodzą od takiego przygotowywania imprez - mówi prezydent.

(baja)

Komentarze...