Fenomenalny debiut Jagody Szelc w Millennium Studio
access_time 2018-03-19 16:25:00
„Wieża. Jasny dzień.”, thriller psychologiczny, objawienie Festiwalu Filmowego w Gdyni, to debiut reżyserski Jagody Szelc, tegorocznej laureatki Paszportu „Polityki”. Film został zakwalifikowany do prestiżowej sekcji Forum 68. Berlinale. Jednorazowy pokaz filmu w ramach cyklu Millennium Studio CSM 9 kwietnia.

Na parę dni przed uroczystością Komunii Świętej – małżeństwo Mulę (Anna Krotoska) i Michała (Rafał Cieluch) z kilkuletnim dzieckiem Niną odwiedza niecodzienny gość: niewidziana przez rodzinę od lat młodsza siostra Muli - Kaja (Małgorzata Szczerbowska), która jest biologiczną matką dziewczynki.

Czy Kaja będzie starał się odzyskać dziecko? Rodzinie jej zachowanie wydaje się co raz bardziej dziwne. Wokół także dochodzi do wydarzeń, które trudno wyjaśnić. Kościelna uroczystość się zbliża, a atmosfera między siostrami gęstnieje. Wkrótce ma się okazać, że istnieje inny ważniejszy powód, dla którego Kaja wróciła.

„Wieża. Jasny dzień” została nagrodzona podczas 42. Festiwalu Filmowego w Gdyni Nagrodą za Debiut Reżyserski, Nagrodą za Najlepszy Scenariusz i Nagrodą Onetu "Odkrycie Festiwalu" dla Jagody Szelc. Kinowa premiera 23 marca. Dystrybutorem jest Against Gravity.

RECENZJA

"Wieża. Jasny dzień" to tytuł, jakiego dawno w polskim kinie nie było. Rodzinne święto - inaczej niż w znakomicie zagranej "Cichej nocy", wigilijnej opowieści innego utalentowanego debiutanta, Piotra Domalewskiego - staje się dla Szelc początkiem opowieści o rodzinnych, ale także o narodowych demonach. Nad "Wieżą" unosi się cień "Dziadów" Adama Mickiewicza, krwawica wiecznego polskiego romantyzmu i mesjanizmu, przeniesiona do świata hardkorowej obyczajówki. Mam wrażenie, że Maria Janion byłaby tym filmem zachwycona.

ŁUKASZ MACIEJEWSKI

ONET.PL

KINO MILLENNIUM: 9 kwietnia 2018

Komentarze...