Miasto szuka oszczędności w szkołach. Będą zwolnienia
access_time 2019-09-09 15:42:00
Nawet stu pracowników administracji i obsługi może się pożegnać z pracą w związku z planowaną przez magistrat standaryzacją zatrudnienia w oświacie. Pisma w tej sprawie otrzymali już dyrektorzy wszystkich tarnowskich szkół i przedszkoli. Związkowcy protestują.

W związku z potrzebą szukania oszczędności w miejskiej oświacie, magistrat przygotował model standaryzacji zatrudnienia pracowników obsługi i administracji w tarnowskich placówkach oświatowych. Zgodnie z nowymi wytycznymi liczba pracowników porządkowych, administracji, bądź stołówek ma zależeć od powierzchni szkoły, liczby uczniów czy ilości wydawanych posiłków. Najbardziej ucierpią na zwolnieniach i cięciach pracownicy kuchni, intendenci, woźni, konserwatorzy, szatniarki, sekretarki, księgowe. Wypowiedzenia mają trafić do pracowników jeszcze we wrześniu.

Według Józefa Sadowskiego, prezesa ZNP w Tarnowie, najbardziej zagrożone są przedszkola. - W przedszkolach posiłki przygotowywane są na bieżąco i nie można ich robić z półproduktów. Jeśli w kuchni zostanie jedna, czy dwie osoby, to nie poradzą sobie z przygotowaniem czterech posiłków dziennie dla kilkudziesięciu dzieci. - uważa Józef Sadowski. Prezes przekonuje, że właśnie z tego powodu tematem cięć etatów powinni zainteresować się również rodzice. - Dyrektorzy mają czas do końca września, a już wielu z nich przesłało gotowe listy osób do zwolnień. Jestem tym zszokowany, bo rozmowy z prezydentem wciąż trwają. Wciąż można jeszcze negocjować. Dyrektorzy w obawie o swoje posady nie będą głośno protestować, dlatego zachęcam do zaangażowania się w sprawę rodziców. - mówi Sadowski.

 

Komentarze...