Koronawirus uderza w miejskie finanse. Magistrat liczy straty
access_time 2020-04-06 09:42:00
Tarnów szacuje straty wywołane epidemią na ponad 50 mln zł. Prezydent zapowiada poważne zmiany w budżecie miejskim. Będą cięcia nie tylko w inwestycjach, ale też w wydatkach bieżących.

W Urzędzie Miasta trwają próby szacowania strat w budżecie, będących konsekwencją epidemii koronawirusa. Uszczuplone zostaną wpływy z podatków, ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej, dochody z obiektów sportowych i instytucji kultury, co w oczywisty sposób przełoży się na będące i tak w fatalnym stanie finanse miasta.

- Zanikają niektóre wpływy do budżetu. Nie sprzedajemy biletów komunikacji publicznej, nie sprzedawane są bilety w kinach czy teatrach, a te instytucje są utrzymywane. Nieczynne są baseny, a obiekty funkcjonują, w tej chwili prowadzone są tam remonty, pracownicy są nieaktywni a umowy o pracę są wiążące, więc z jednej strony mamy koszty, a z drugiej brak wpływów. - mówi prezydent Roman Ciepiela.

- Oszacowaliśmy ze skarbnikiem, że straty wyniosą ponad 50 milionów złotych. To stan na dziś. Jak sytuacja się rozwinie, nie wiemy. Dla naszego budżetu to duży ubytek dochodów. Musimy to uwzględnić w polityce ekonomicznej na najbliższe miesiące. - przekonuje prezydent.

Władze Tarnowa nie podają na razie konkretnych przykładów inwestycji, na które będzie mniej pieniędzy, albo zabraknie ich w ogóle.

- Większość inwestycji jest w toku i nie można ich zatrzymać, zresztą nie chcemy tego robić, bo najczęściej są to inwestycje posiadające dotacje unijne. Niektóre wydatki bieżące można ograniczyć, ale tu też możliwości są ograniczone. Z troską rozmawialiśmy z radnymi o konieczności zbudowania planów społeczno-ekonomicznych na najbliższe 3 lata, na najbliższy rok i najbliższe tygodnie, i jesteśmy zgodni, że trzeba jeszcze raz przemyśleć politykę inwestycyjną. - dodaje Roman Ciepiela.

Fot. Screen YouTube

Komentarze...