Sąd uznał, że poseł Czesak kłamie na plakacie wyborczym
access_time 2014-05-14 10:22:47
Poseł PiS Edward Czesak nie jest "jedynym kandydatem ziemi tarnowskiej do PE". Tak należy rozumieć wyrok sądu, który w trybie wyborczym uznał, że zdanie umieszczone na plakatach lidera PiS w regionie nie jest zgodne z prawdą. I nakazał usunięcie go z materiałów wyborczych.
Sprawę zgłosił , który tym razem kandyduje z list Polski Razem Jarosława Gowina. Lokalny działacz, współpracujący wcześniej z wieloma ugrupowaniami polskiej sceny politycznej uznał, że Czesak kłamie nazywając się "jedynym kandydatem ziemi tarnowskiej do PE". Sąd stanął po stronie Augustyna i nakazał Czesakowi usunięcie części hasła (dokładnie słowa "jedyny") ze swoich materiałów wyborczych. Czy tak się stanie? To jeszcze nie jest pewne, bo regionalny lider PiS zamierza odwołać się od decyzji sądu. Rozstrzygnięcie zapadnie szybko, bo sprawa nadal toczyć się będzie w trybie wyborczym. KOMENTARZ Edward Czesak nie jest jedynym kandydatem ziemi tarnowskiej do PE. To było jasne (nawet bez sądowego wyroku) dla wszystkich, którzy choć trochę interesują się polityką i działalnością publiczną posła PiS. Ten od dawna związany jest przecież z Brzeskiem, a nie z Tarnowem, w którym co prawda przyszedł na świat. A jego tłumaczenia, że zwrot "jedyny kandydat" odnosił się tylko do listy PiS jest tak naciągany, ze szkoda słów, by się nim zajmować. Dziwić może jednak, z jednej strony brak rozwagi sztabowców Czesaka, którzy takie hasło mu podsunęli, a z drugiej zawziętość, z jaką Paweł Augustyn "walczy o prawdę". Choć przecież doskonale wiadomo, że nie o prawdę tu chodzi, a przedwyborczą rozgrywkę skonfliktowanych działaczy. Pamiętajmy jednak, że sąd nie pracuje za darmo, więc koszty sporu obu panów ponosimy my - ich wyborcy. To daje do myślenia. I jeszcze jedno. Gdyby któryś z oponentów miał choć cień szansy na wejście do PE, łatwiej byłoby zrozumieć zawziętość sporu, doszukać się w nim sensu. Żaden z nich nie otrze się jednak nawet o Brukselę (zakład?). Chyba, że pojedzie tam na wycieczkę.
Komentarze...